Czy da się cofnąć wymieranie? Między biotechnologią a złudzeniem
Studium dodo (Raphus cucullatus) autorstwa F. Harta, powstałe w połowie XIX wieku na podstawie zachowanych opisów i okazów muzealnych. Zbiory Royal Albert Memorial Museum & Art Gallery, domena publiczna (CC0). Dodo jest jednym z gatunków, których „przywrócenie” zapowiada Colossal Biosciences.
Amerykańska firma Colossal Biosciences w ubiegłym roku trafiła na czołówki światowych mediów, najpierw ogłaszając stworzenie myszy z „mamucią” sierścią, a wkrótce potem odtworzenie gatunku wilków, które wyginęły 10 tys. lat temu. Szybko okazało się, że za tymi deklaracjami kryły się daleko idące uproszczenia, a liczba przeszkód technicznych jest co najmniej równie duża, jak wątpliwości etycznych
Colossal Biosciences określa się jako „pierwsza i jedyna na świecie firma zajmująca się przeciwdziałaniem wymieraniu”. Już w marcu ogłosiła przełom w pracach nad przywróceniem mamuta włochatego, którym miała być genetycznie zmodyfikowana mysz o grubym, jasnym futrze przypominającym mamucią sierść. W rzeczywistości zmodyfikowano jedynie siedem genów, a wyhodowane zwierzęta nie miały żadnego DNA mamuta. Genetycy szybko zwrócili uwagę, że wprowadzenie kilku takich zmian do genomu myszy mieści się w standardowych praktykach współczesnej inżynierii genetycznej.
Miesiąc później firma ogłosiła „przywrócenie” Aenocyon dirus, wilka strasznego, który wyginął około 10 tys. lat temu. Także w tym przypadku chodziło o ograniczoną ingerencję genetyczną: w genomie wilka szarego (Canis lupus) wprowadzono 20 zmian, z czego tylko 15 oparto na sekwencjach DNA wymarłego gatunku. Z tak zmodyfikowanych komórek sklonowano następnie trzy osobniki.
Zapowiedzi te wywołały szeroką debatę na temat sensu odtwarzania gatunków, które wyginęły: tego, czy jest to w ogóle możliwe i jakie realne korzyści mogłoby przynieść.
„Odtworzenie gatunku”, czyli co?
Nie istnieje formalna, naukowa definicja „odtworzenia wymarłego gatunku”, choć wiele osób rozumie to jako stworzenie identycznej kopii zwierząt, które wyginęły. Sama idea nie jest nowa – już w latach 20. XX w. w Niemczech, za pomocą hodowli wstecznej, próbowano odtworzyć tura leśnego (Bos primigenius), który wyginął około 400 lat temu. Udało się wówczas stworzyć zwierzę jedynie go przypominające, choć wyraźnie mniejsze i odmienne biologicznie.

Alternatywą miało być klonowanie wymarłych osobników z zachowanego DNA (tu zbiorową wyobraźnię już na początku lat 90. pobudził Park Jurajski Stevena Spielberga). Problem polega jednak na tym, że materiał genetyczny po śmierci organizmu ulega szybkiemu rozpadowi, a do skutecznego klonowania niezbędne jest nienaruszone jądro komórkowe. DNA fragmentuje się i traci strukturę, co uniemożliwia odtworzenie pełnego genomu oraz uruchomienie prawidłowego rozwoju zarodka.
„Żadna z obecnych ścieżek nie doprowadzi do powstania wiernej repliki żadnego wymarłego gatunku ze względu na różnice genetyczne, epigenetyczne, behawioralne, fizjologiczne i inne” – stwierdzał raport Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) opublikowany w 2016 r.
„Przypominać” nie znaczy „być”
Colossal Biosciences podkreśla, że tworzone przez nią organizmy mają jedynie przypominać wymarłe zwierzęta. Kluczowe jest tu właśnie słowo „przypominać”. „Nasze zwierzęta to wilki szare z określoną liczbą zmian genetycznych” – przyznała Beth Shapiro, badaczka specjalizująca się w analizie kopalnego DNA i główna naukowczyni firmy, w rozmowie z New Scientist.
Wilka strasznego i wilka szarego dzielą jednak nie tylko różnice w DNA. Gatunek to nie wyłącznie zestaw genów czy wygląd, lecz także zachowania, relacje z innymi organizmami oraz określona funkcja w ekosystemie. Z tego powodu wielu badaczy sprzeciwia się określaniu zwierząt tworzonych przez Colossal mianem gatunków „wskrzeszonych”.
„Wymarcie pozostaje nieodwracalne. Gdy łańcuch pokoleń zostaje przerwany, nie da się go odtworzyć” – mówił Nic Rawlence, kierownik laboratorium badań nad DNA wymarłych zwierząt, w rozmowie z The Guardian.
Katalizator ochrony
Ben Lamm, współzałożyciel i prezes Colossal Biosciences, konsekwentnie odrzuca zarzut, że działalność firmy jest jedynie medialnym projektem oderwanym od realnych problemów ochrony przyrody. W jego narracji technologia ma być narzędziem przyspieszającym działania, które dziś nie nadążają za tempem zmian środowiskowych. „Ochrona przyrody działa, ale nie w takim tempie, w jakim obecnie eliminujemy gatunki i zmieniamy planetę” – twierdzi Lamm. Jego zdaniem potrzebne są rozwiązania pozwalające reagować szybciej, zanim populacje spadną poniżej poziomu umożliwiającego ich odbudowę.
W tym ujęciu przywracanie gatunków uznanych za wymarłe nie ma zastępować ochrony przyrody, lecz przyciągać uwagę, finansowanie i kompetencje, które później mogą zostać wykorzystane w pracy z żyjącymi gatunkami. „Musimy wyciągnąć naukowców z laboratoriów i sprawić, by mówili o ratowaniu zwierząt w sposób, który poruszy ludzi, a nie tylko autorów recenzowanych publikacji” – mówił w rozmowie z The Guardian.

Jednocześnie prezes Colossal odrzuca argument, że spór o definicję gatunku podważa sens projektu. „Jeśli ktoś chce nazywać to mamutem, a ktoś inny genetycznie zmodyfikowanym słoniem przystosowanym do zimna – to w porządku. Nie obrażamy się na słowa. Liczy się to, czy technologia pomaga ratować przyrodę”.
Dla wielu badaczy problemem nie jest jednak samo zastosowanie technologii, lecz jej społeczny przekaz. Jeśli zacznie być postrzegana jako sposób „odwracania” wymierania, może osłabić presję na ochronę siedlisk, ograniczanie emisji czy kontrolę eksploatacji zasobów naturalnych.
Medycyna: mniej widowiskowy, realny efekt
Najmniej medialnym, a potencjalnie najważniejszym rezultatem działalności Colossal są technologie rozwijane niejako „przy okazji” projektów przywracania wymarłych gatunków. Firma pracuje nad metodami wprowadzania wielu precyzyjnych zmian genetycznych jednocześnie, z wysoką skutecznością i ograniczonym ryzykiem uszkodzeń komórek. Według Lamma zespołowi udało się osiągnąć do 95 jednoczesnych edycji genomu przy około 95-proc. skuteczności – znacznie powyżej standardów obecnych terapii genowych.
Takie podejście może mieć znaczenie dla leczenia chorób wielogenowych, terapii opartych na RNA czy przyszłych szczepionek. Colossal rozwija również modele biologiczne oparte na nietypowych gatunkach. Badania nad genomem słoni, prowadzone w kontekście projektu „mamuta”, pozwalają analizować regulację białka p53, związanego z wyjątkowo niską zapadalnością tych zwierząt na nowotwory. Zdobyta wiedza może w przyszłości pomóc w projektowaniu nowych strategii przeciwrakowych.
Firma pracuje także nad technologiami dłuższego utrzymywania i monitorowania rozwoju zarodków poza organizmem, co może znaleźć zastosowanie w leczeniu niepłodności oraz rozwoju technik wspomaganego rozrodu.
Ciągłość życia
Najbardziej wymiernym rezultatem wykorzystania nowoczesnych technologii biotechnologicznych pozostaje jak dotąd odbudowa populacji fretki czarnonogiej (Mustela nigripes), gatunku niegdyś powszechnego na zachodzie Ameryki Północnej, a w połowie XX w. uznanego za wymarły. Gdy w latach 80. przypadkowo odnaleziono niewielką, izolowaną populację tych zwierząt, podjęto decyzję o schwytaniu 18 osobników, ponieważ na wolności ginęły one zbyt szybko wskutek utraty siedlisk, chorób oraz załamania populacji piesków preriowych, stanowiących ich główne źródło pożywienia.
W tym samym okresie w zoo w San Diego, nie wydając potomstwa, padła jedna z samic fretki czarnonogiej. Jej komórki zostały zamrożone i zachowane w banku materiału genetycznego. W 2021 r. właśnie ten materiał posłużył do sklonowania osobnika, który wzmocnił pulę genetyczną skrajnie zubożonej populacji. Minionego lata urodziło się 12 fretek będących potomkami klonów uzyskanych z komórek zamrożonych niemal cztery dekady temu.
Kluczowe jest jednak to, że gatunek nigdy całkowicie nie zniknął, a zachowana została ciągłość pokoleń. Klonowanie nie służyło tu „wskrzeszeniu” fretki, lecz zwiększeniu różnorodności genetycznej i poprawie jej szans na przetrwanie. Choć przypadek ten bywa czasem przywoływany jako przykład odtworzenia gatunku, w istocie stanowi sukces klasycznej ochrony przyrody, wspartej nowoczesnymi technologiami.
Projekty odtwarzania wymarłych zwierząt nie niosą cudownego rozwiązania problemu. Mogą jednak dostarczyć narzędzi pomagających ratować gatunki i rozwijać technologie przydatne w medycynie. Warunkiem pozostaje precyzyjne nazywanie tego, co rzeczywiście powstaje w laboratoriach, oraz jasne oddzielenie ochrony przyrody od narracji o „odwracaniu” strat, których nie da się już naprawić. Granica wymierania przebiega bowiem dokładnie tam, gdzie kończy się ciągłość życia, a nie tam, gdzie zaczyna się technologia.
Źródła
Greenfield, P. (2025, 31). ‘They didn’t de-extinct anything’: Can Colossal’s genetically engineered animals ever be the real thing? The Guardian.
https://www.theguardian.com/environment/2025/dec/31/colossal-ben-lamm-deextinction-dire-wolf-dodo-tasmanian-tiger-aoe
Le Page, M. (2025, 10). De-extinction was big news in 2025 – but didn’t live up to the hype. New Scientist.
https://www.newscientist.com/article/2505223-de-extinction-was-big-news-in-2025-but-didnt-live-up-to-the-hype/
Mizrahi, M. (2025, 12). “Playing God” with de-extinction. JSTOR Daily.
https://daily.jstor.org/playing-god-with-de-extinction/
Peter, R. M. (2025, 24). Resurrecting the dodo: An ethical dilemma or chance at restoring biodiversity? Labiotech.
https://www.labiotech.eu/trends-news/de-extinction-dodo-bird-colossal-biosciences/
Parrish, M. (2025, 10). Beyond dire wolves: Could Colossal’s de-extinction work transform human health? PharmaVoice.
https://www.pharmavoice.com/news/dire-wolves-colossal-ben-lamm-pharma-drug-form-bio/802526/
Polecane:
-
Artykuł
2 st. Celsjusza ocieplenia jeszcze przed końcem dekady. Nowa prognoza WMO Przejdź do publikacji: 2 st. Celsjusza ocieplenia jeszcze przed końcem dekady. Nowa prognoza WMO
-
Artykuł
Cła jako narzędzie polityki handlowej: broń polityczna czy jednak krótkowzroczna pułapka? Przejdź do publikacji: Cła jako narzędzie polityki handlowej: broń polityczna czy jednak krótkowzroczna pułapka?
-
Artykuł
Dzięcioły wolą stare lasy. Nowe badanie naukowców z PAN Przejdź do publikacji: Dzięcioły wolą stare lasy. Nowe badanie naukowców z PAN
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Co mówią geny o płci. Badania prof. Marka Świtońskiego
Co mówią geny o płci. Badania prof. Marka Świtońskiego Przejdź do publikacji: Co mówią geny o płci. Badania prof. Marka Świtońskiego
Przejdź do publikacji: Rafy z głębin. Koralowce przetrwały wszystkie wielkie wymierania. Czy poradzą sobie z nami?
Rafy z głębin. Koralowce przetrwały wszystkie wielkie wymierania. Czy poradzą sobie z nami? Przejdź do publikacji: Rafy z głębin. Koralowce przetrwały wszystkie wielkie wymierania. Czy poradzą sobie z nami?
Przejdź do publikacji: Wielkie wymieranie i katastrofa klimatyczna. Tropikalne lasy nie wytrzymały