Wersja beta aplikacji

Max Planck

Dwie publikacje Maxa Plancka, jednego z twórców fizyki kwantowej i laureata Nagrody Nobla, zostały kilkanaście lat temu wycofane przez wydawnictwo Springer Nature. Historycy nauki uważają, że była to błędna decyzja, która mogła zostać podjęta automatycznie przez program wykrywający domniemane naruszenia praw autorskich

Sprawa wyszła na jaw przypadkiem. Yves Gingras, historyk nauki z Uniwersytetu Quebecu w Montrealu, przeglądał serwis Retraction Watch, gromadzący informacje o wycofanych publikacjach naukowych. Wśród laureatów Nagrody Nobla zauważył nazwisko Maxa Plancka. „Wydało mi się to niemożliwe” – mówił w rozmowie z tygodnikiem Science. Planck należy do najwybitniejszych fizyków XX wieku i jest uznawany za jednego z twórców teorii kwantów. Nigdy nie zarzucano mu fałszowania wyników badań ani nierzetelności naukowej.

Gingras wraz z historykiem Mahdim Khelfaouim postanowił ustalić, co wydarzyło się z dwiema pracami wycofanymi przez Springer Nature w 2011 roku – ponad sześćdziesiąt lat po śmierci ich autora. Oficjalne uzasadnienie było lakoniczne: naruszenie praw autorskich.

Problem zaczął się od tekstu z 1942 roku

Pierwszy z wycofanych artykułów był esejem poświęconym granicom poznania naukowego. Ukazał się w 1942 roku na łamach niemieckiego czasopisma Naturwissenschaften. Badacze szybko ustalili, że Planck opublikował ten sam tekst również w innych wydawnictwach. Dziś takie powielanie własnych publikacji uznawane jest za niewłaściwą praktykę. W pierwszej połowie XX wieku wyglądało to jednak inaczej. Czasopisma miały ograniczony zasięg, a przedruki pozwalały dotrzeć do różnych środowisk naukowych. Korzystali z tego także najwybitniejsi uczeni swoich czasów, w tym m.in. Albert Einstein.

Zdaniem Gingrasa i Khelfaouiego ocenianie publikacji sprzed ponad 80 lat według współczesnych standardów prowadzi do zafałszowania historii nauki. Tym bardziej że dzieła Plancka od dawna znajdują się w domenie publicznej w większości krajów.

Historyków zaskoczyło również to, co zobaczyli po wejściu na stronę artykułu. Zamiast tekstu znajdowała się jedynie krótka informacja o naruszeniu zasad publikacji. Co więcej, jeszcze do niedawna wydawnictwo pobierało opłatę za pobranie tego pustego pliku.

Drugi przypadek jest jeszcze bardziej zagadkowy

Jeszcze więcej pytań budzi druga publikacja Plancka z 1940 roku. Również została wycofana z powodu rzekomego naruszenia praw autorskich, choć historycy nie znaleźli żadnych śladów wcześniejszej publikacji tego tekstu. Zwrócili natomiast uwagę na inny szczegół. Miesiąc wcześniej filozof Aloys Müller opublikował artykuł zatytułowany Naturwissenschaft und reale Außenwelt. Gdy Planck odpowiedział na jego argumenty, nadał swojej polemice dokładnie ten sam tytuł.

Nie było w tym nic niezwykłego. W tamtym okresie autorzy polemik naukowych często zachowywali tytuł tekstu, z którym prowadzili dyskusję. Treść obu artykułów była jednak całkowicie odmienna. To właśnie ten zbieg okoliczności skłonił historyków do przypuszczenia, że decyzję o wycofaniu publikacji mógł podjąć automatyczny system wyszukujący podobieństwa między tekstami. Identyczny tytuł mógł zostać błędnie uznany za próbę skopiowania wcześniejszej pracy.

Kto pilnuje pamięci nauki?

Te przypuszczenia wzmacnia reakcja Suzanne Scarlaty, redaktorki naczelnej czasopisma The Science of Nature, będącego kontynuacją dawnego Naturwissenschaften. Przyznała, że o wycofaniu artykułów dowiedziała się dopiero od dziennikarzy. „To szalone. Nie rozumiem, dlaczego te teksty zostały oznaczone” – powiedziała. Jej zdaniem najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest automatyczne działanie programu wykrywającego naruszenia, bez udziału redakcji.

Springer Nature nie odniosło się do tej hipotezy. Wydawnictwo poinformowało jedynie, że szczegóły dotyczące wycofywania publikacji są poufne. Według Scarlaty nie wyraziło również zgody na opublikowanie przygotowanego przez nią komentarza redakcyjnego poświęconego całej sprawie.

Dla historyków nauki najważniejsze nie są jednak dwa artykuły Plancka. Obawiają się, że jeśli rzeczywiście zawiodły automatyczne systemy, podobny los mogły spotkać także mniej znane publikacje, których nikt już nie zweryfikuje. 

Dlatego Gingras apeluje o przywrócenie prac Plancka do archiwum wydawnictwa. Nie dlatego, że zmieniłyby historię fizyki, lecz dlatego, że dokumenty historyczne powinny znikać wyłącznie wtedy, gdy istnieją ku temu rzeczywiste podstawy, a nie dlatego, że tak uznał algorytm. „Nie obchodzi mnie, kto to zrobił. Po prostu przywróćcie je do bazy. Z intelektualnego punktu widzenia to nie do przyjęcia” – powiedział w rozmowie z Science.

Źródła:

Sam Kean, „Why have papers by one of history’s most famous physicists been retracted?”, Science, 25 czerwca 2026.

Yves Gingras, Mahdi Khelfaoui, “The Curious Case of Max Planck retracted papers. When past scientific practices meed contemporary publishing norms”. preprint opublikowany w serwisie arXiv https://doi.org/10.48550/arXiv.2605.17534

Zamiast tekstu znajdowała się jedynie krótka informacja o naruszeniu zasad publikacji. Co więcej, jeszcze do niedawna wydawnictwo pobierało opłatę za pobranie tego pustego pliku.

Kategorie

Eksploruj

Ustawienia

Przejdź do treści