Czytasz artykuł w trybie offline
Ludzie, idee i sztuka. Sieci bazylianów w dawnej Europie
Peter Paul Rubens, „Święty Bazyli z Cezarei”, XVII w., olej na desce. Zbiory Herzogliches Museum w Gotha. Fot. Dguendel / Wikimedia Commons, CC BY 3.0.
Klasztory w Rzeczypospolitej, Italii, Hiszpanii i na Bliskim Wschodzie dzieliły tysiące kilometrów, a jednak pomiędzy nimi krążyli ludzie, książki i idee. Dr Melchior Jakubowski z Instytutu Historii PAN chce odtworzyć te związki w ramach projektu BASILIAN, na który otrzymał ERC Starting Grant 2026
Academia: ERC Starting Grant daje panu pięć lat na realizację projektu. Co dzięki temu finansowaniu będzie możliwe, a bez niego byłoby trudne lub niemożliwe?
Dr Melchior Jakubowski: Przede wszystkim daje trudno osiągalne w humanistyce finansowanie, które pozwala prowadzić szerzej zakrojone badania w wielu miejscach, angażując wiele osób i przez całkiem przyzwoity czas. To oczywiście nadal nie jest finansowanie idealne, jakim byłoby finansowanie stałe, ale daje bardzo duże możliwości.

Bazylianie są głównymi bohaterami pańskiego nowego projektu. Kim byli?
W okresie nowożytnym bazylianie byli jedynym zakonem działającym w Kościele unickim, czyli greckokatolickim. Żeby to wyjaśnić, trzeba najpierw powiedzieć kilka słów o samym grekokatolicyzmie.
Chrześcijaństwo podzieliło się na tradycję zachodnią – łacińską, rzymską – i wschodnią, bizantyjską. Po schizmie z 1054 roku wielokrotnie próbowano przezwyciężyć ten podział. Jedną z takich prób była unia florencka w XV wieku. Nie została trwale wprowadzona w życie, ale stała się później punktem odniesienia dla unii zawieranych lokalnie. W Rzeczypospolitej była to unia brzeska z 1596 roku. Jej założenie polegało na tym, że prawosławni zachowają swój obrządek, liturgię, tradycję i organizację kościelną, ale uznają zwierzchnictwo papieża i katolickie dogmaty. W ten sposób powstał Kościół unicki.
Bazylianie odgrywali w nim rolę znacznie większą niż przeciętny zakon w Kościele łacińskim. Byli kuźnią kadr: wywodzili się spośród nich biskupi i urzędnicy diecezjalni. Prowadzili najważniejsze sanktuaria, drukarnie i warsztaty artystyczne, organizowali misje, publikowali książki. Ich działalność była niezwykle różnorodna.
Pański projekt sięga jednak daleko poza ziemie dawnej Rzeczypospolitej. Bazylianów znajdujemy również we Włoszech, Hiszpanii i na Bliskim Wschodzie. Czy była to jedna wspólnota?
Nie i właśnie to jest jeden z najważniejszych punktów projektu. Pomysł zrodził się z rozmów z badaczami bazylianów z innych krajów: pomimo odległości, interesują nas te same problemy. W różnych częściach Europy i basenu Morza Śródziemnego powstawały odrębne wspólnoty związane z odrębnymi uniami kościelnymi. Nigdy nie stworzyły jednej organizacji. Największa z interesujących mnie wspólnot działała w Rzeczypospolitej. Dalej mamy Zakarpacie i eparchię mukaczewską, czyli obszar należący historycznie do Królestwa Węgier. Kolejna wspólnota powstała w Siedmiogrodzie i stała się zalążkiem dzisiejszego rumuńskiego Kościoła greckokatolickiego. Była też niewielka wspólnota w Chorwacji.
Bardzo ważni byli bazylianie włoscy. Wywodzili się z tradycji bizantyjskiego monastycyzmu obecnego w Italii od wielu stuleci, a w XVI wieku zostali zorganizowani w zakon. Ich klasztory znajdowały się głównie na południu Włoch – na Sycylii, w Kalabrii i Neapolu – ale także w Rzymie. Na Bliskim Wschodzie działały wspólnoty melchickie w Libanie i Syrii. Istniały tam nawet dwa konkurujące ze sobą zakony bazyliańskie, które funkcjonują do dziś. Najbardziej nietypowym przypadkiem są bazylianie hiszpańscy. Zakon powstał tam w XVI wieku pod wpływem wzorców włoskich, ale w odróżnieniu od pozostałych wspólnot nie miał bezpośrednich korzeni w tradycji bizantyjskiej.
Wspólnoty te łączyło przede wszystkim odwołanie do świętego Bazylego uznawanego za ojca monastycyzmu wschodniego oraz przynależność do Kościoła katolickiego. Organizacyjnie pozostawały jednak od siebie niezależne.
Chcesz dostawać najciekawsze teksty Academii PAN?
Zapisz się na newsletter „Nauka i odkrycia”. Najciekawsze badania, odkrycia i rozmowy z naukowcami — prosto na Twoją skrzynkę.
Interesują Cię inne tematy? Wybierz newslettery →
Prawie gotowe
Sprawdź skrzynkę i potwierdź zapis
Wysłaliśmy Ci wiadomość od Academia PAN. Bez kliknięcia przycisku „Potwierdzam” zapis nie zostanie zakończony.
Nie widzisz wiadomości? Odczekaj kilka minut i sprawdź także foldery Spam, Oferty lub Inne.
Skoro nie tworzyły jednej organizacji, skąd pomysł, by mówić o łączących je sieciach?
Nikt dotąd nie zbadał tych kontaktów systematycznie. Mamy natomiast rozproszone świadectwa pokazujące, że one istniały.
Ogromną rolę odgrywał na pewno Rzym, zwłaszcza papieskie kolegia. Kształcili się w nich bazylianie pochodzący z różnych wspólnot, więc mieli okazję się tam spotykać. Otwartym pytaniem pozostaje, czy podobne kontakty zachodziły również w innych miejscach.
Wędrowały między nimi na przykład książki i teksty. Hiszpańscy bazylianie stosunkowo szybko opublikowali przekład żywotu świętego Jozafata, najważniejszego świętego bazylianów polsko-litewskich. Niedługo po ukazaniu się wersji łacińskiej powstała więc również wersja hiszpańska. Bazylianie włoscy byli z kolei ważnym punktem odniesienia dla wspólnot w Hiszpanii i na Bliskim Wschodzie. Regułę opracowaną w XV wieku we Włoszech przez kardynała Bessariona stosowano później także tam. Bazylianie z Rzeczypospolitej silnie oddziaływali na wspólnotę na Zakarpaciu, a ta utrzymywała kontakty z Siedmiogrodem.
Mamy więc pojedyncze nitki. Teraz chcemy sprawdzić, jak wyglądała cała sieć.
Co narzędzia cyfrowe zmieniają w takich badaniach?
Punktem wyjścia nadal pozostają archiwum, kwerenda i dawne źródła. Tego nie da się ominąć.
Mamy jednak dzisiaj znacznie większe możliwości analizowania bardzo dużej liczby źródeł jednocześnie. Wiele materiałów zostało opublikowanych albo zdigitalizowanych. Możemy je automatycznie przeszukiwać, a za pomocą narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję także transkrybować. Informacje można następnie systematyzować w bazach danych. Na ich podstawie możemy wyodrębniać konkretne dane, wizualizować je jako sieci kontaktów albo umieszczać w przestrzeni na mapach. Dzięki temu możemy opracować znacznie większą liczbę źródeł i patrzeć na nie nie tylko jakościowo, analizując ich treść, lecz także ilościowo: sprawdzać, gdzie pewne zjawisko występuje, jak często, z jakim natężeniem i z czym się łączy.
Czego chciałby się pan dowiedzieć? Co może się zmienić w naszym obrazie historii?
Nie wiem na przykład, jak intensywne były kontakty między bazylianami należącymi do różnych Kościołów wschodnich. Czy spotykali się wyłącznie w Rzymie, czy również gdzie indziej? Czy kontakty miały przede wszystkim charakter osobisty, czy istniały również relacje instytucjonalne?
Chcemy także porównać sposób funkcjonowania poszczególnych wspólnot oraz sztukę, która powstawała dla ich klasztorów i kościołów. Już na pierwszy rzut oka widać ogromne różnice. Pytanie brzmi, na ile wynikały one ze specyfiki poszczególnych regionów, a na ile z szerszej wymiany i wzajemnych wpływów.
W szerszej perspektywie może nam to pozwolić inaczej spojrzeć na rozwój i globalizację katolicyzmu w epoce nowożytnej.
Ale jest jeszcze jedna rzecz. Te wspólnoty są dzisiaj często mało znane albo niemal zapomniane, choć współtworzyły dziedzictwo kilku współczesnych narodów. Jednocześnie ich historia zdecydowanie przekracza wszystkie dzisiejsze podziały narodowe. I właśnie dlatego jest, moim zdaniem, szczególnie ciekawa.
Dr Melchior Jakubowski – historyk związany z Instytutem Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN, gdzie pracuje w Zakładzie Atlasu Historycznego. Studiował historię i historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim, a w 2020 roku obronił doktorat poświęcony krajobrazowi religijnemu i etnicznemu Suwalszczyzny, Bukowiny i Łatgalii. Zajmuje się geografią historyczną i historią krajobrazu, relacjami wyznaniowymi, etnicznymi i językowymi oraz sztuką nowożytnej Rzeczypospolitej i krajów sąsiednich. W 2026 roku otrzymał ERC Starting Grant na projekt BASILIAN poświęcony sieciom łączącym wspólnoty bazyliańskie w Europie i basenie Morza Śródziemnego.
„Mamy więc pojedyncze nitki. Teraz chcemy sprawdzić, jak wyglądała cała sieć.”
dr Melchior Jakubowski
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Wybrano nowego papieża: spojrzenie wstecz na walkę o tron Piotrowy i historię konklawe
Wybrano nowego papieża: spojrzenie wstecz na walkę o tron Piotrowy i historię konklawe Przejdź do publikacji: Wybrano nowego papieża: spojrzenie wstecz na walkę o tron Piotrowy i historię konklawe
Przejdź do publikacji: Monumentalne budowle z czasów Chrobrego
Monumentalne budowle z czasów Chrobrego Przejdź do publikacji: Monumentalne budowle z czasów Chrobrego
Przejdź do publikacji: Granty ERC. Jak pozyskiwać je skuteczniej?