Czytasz artykuł w trybie offline
Między naturą a kulturą. Jak pies trafił na kanapę
Dziewczynka obejmuje psa podczas corocznego marszu na rzecz zwierząt w Maracaibo w Wenezueli, 3 listopada 2012 roku. Fot. Wilfredor / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.
Pies był strażnikiem, pomocnikiem i partnerem człowieka na długo przed tym, zanim trafił na kanapę. Historia tej relacji pokazuje nie tylko, jak zmieniały się psy, ale też jak zmieniliśmy się my
Wciąż nie wiemy dokładnie, kiedy i w jaki sposób zaczęła się bliska relacja człowieka z przodkami dzisiejszych psów. Prawdopodobnie od początku przynosiła jednak korzyści obu stronom. Ludzie zyskiwali zwierzę, które dzięki węchowi i słuchowi mogło ostrzegać przed zagrożeniem, pilnować obozowiska czy pomagać podczas polowania. Psy korzystały z dostępu do pożywienia i ochrony. Z czasem coraz większą rolę zaczęła odgrywać także bliskość między człowiekiem a zwierzęciem.
„Dzisiaj, zastanawiając się nad rozbudowaną konstrukcją psychologiczną, emocjonalną i biologiczną psa, wiemy, że nie tylko jest on podległy człowiekowi, ale także realizuje własne potrzeby” – mówi Marcin Wilk, doktorant w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk.

Z czasem zmieniał się także stosunek do obowiązków wobec psów. W XIX i na początku XX wieku zaczęły powstawać towarzystwa ochrony zwierząt, a sposób ich traktowania coraz częściej regulowało prawo. W Polsce ważnym krokiem było rozporządzenie prezydenta Ignacego Mościckiego z 1928 roku, które zakazywało m.in. bicia zwierząt twardymi i ostrymi przedmiotami, przeciążania ich oraz zadawania im cierpienia bez ważnej potrzeby.
– To otworzyło przestrzeń do zastanowienia się nad tym, jak budujemy relacje ze zwierzętami – mówi Wilk.
Człowiek przez stulecia zmieniał psy według własnych potrzeb. Wybierał zwierzęta przydatne do określonych zadań, ale także odpowiadające jego upodobaniom. Efektem jest ogromna różnorodność ras, choć część cech utrwalanych w hodowli prowadzi dziś do problemów zdrowotnych.
O tym, dlaczego psy tak dobrze odnalazły się u boku człowieka i jak zmieniało się ich miejsce w społeczeństwie, opowiada najnowszy odcinek podcastu Weroniki Puszkar O co chodzi z tą nauką?, realizowanego wspólnie przez radiową Czwórkę i Polską Akademię Nauk. Najnowszego odcinka można posłuchać TUTAJ

Polecane:
-
Artykuł
22 oblicza rumaka. Co zdradzają końskie miny? Przejdź do publikacji: 22 oblicza rumaka. Co zdradzają końskie miny?
-
AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków Przejdź do publikacji: AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków
-
Czy da się cofnąć wymieranie? Między biotechnologią a złudzeniem Przejdź do publikacji: Czy da się cofnąć wymieranie? Między biotechnologią a złudzeniem
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: 30 lat po narodzinach Dolly. Gdzie jest dziś technologia klonowania?
30 lat po narodzinach Dolly. Gdzie jest dziś technologia klonowania? Przejdź do publikacji: 30 lat po narodzinach Dolly. Gdzie jest dziś technologia klonowania?
Przejdź do publikacji: AI oszczędza czas. Dlaczego więc mamy poczucie winy?
AI oszczędza czas. Dlaczego więc mamy poczucie winy? Przejdź do publikacji: AI oszczędza czas. Dlaczego więc mamy poczucie winy?
Przejdź do publikacji: Badaczki w terenie: ryzyko, odkrycia i codzienność nauki