Wersja beta aplikacji

Czytasz artykuł w trybie offline

Myślenie krytyczne w epoce sztucznej inteligencji

„Myśliciel” Auguste’a Rodina sfotografowany na tle chmur. Fot. Jean-David & Anne-Laure / Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0).

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki uczniowie się uczą i w jaki nauczyciele oceniają efekty nauki. W obliczu tej zmiany myślenie krytyczne często przedstawiane jest jako właściwa odpowiedź pedagogiczna. Jednak gdy technologia przekształca sposób, w jaki uczymy się i nauczamy, łatwo przeoczyć jedno zasadnicze pytanie: co właściwie oznacza dziś myślenie krytyczne?

Istnieje realne ryzyko, że stanie się ono pustym sloganem – uproszczonym, rzekomo uniwersalnym antidotum na rzeczywistość, w której informacje, wyjaśnienia i coraz bardziej zaawansowane treści są dostępne na jedno kliknięcie.

Poszerzające się definicje

Myślenie krytyczne jest powszechnie rozumiane jako złożony i niezwykle cenny zestaw umiejętności oraz nawyków. Obejmuje zdolność oceny dowodów, analizowania argumentów, rozpoznawania ukrytych założeń, odróżniania mocniejszych twierdzeń od słabszych oraz wyciągania racjonalnych wniosków. Umiejętności te pozostają niezbędne, ale nie oddają w pełni tego, czego uczniowie potrzebują, by sprostać poznawczym wyzwaniom świata napędzanego przez sztuczną inteligencję.

Najnowsze badania zaczynają ujmować ten problem poprzez pojęcia takie jak cyfrowe myślenie krytyczne (digital critical thinking). Zakłada ono, że środowisko internetowe – kształtowane przez nieprzejrzyste algorytmy, personalizację i platformy cyfrowe – wymaga od użytkowników nie tylko oceny samych treści, ale również zrozumienia, dlaczego właśnie te treści zostały im pokazane.

Wraz ze zmianą środowiska, w którym żyjemy i się uczymy, powinno zmieniać się także nasze rozumienie myślenia krytycznego. Jako badaczka edukacji obywatelskiej uważam, że rozwiązaniem nie jest porzucenie tradycyjnej definicji, lecz jej poszerzenie.

Refleksja i osąd

Myślenie krytyczne przebiega w dwóch etapach. Pierwszym jest refleksja – ten krótki moment zatrzymania i namysłu, który poprzedza drugi etap, czyli wydanie osądu.

Refleksja wymaga kwestionowania dowodów, analizowania założeń, porównywania konkurencyjnych interpretacji, dostrzegania ograniczeń własnej perspektywy oraz gotowości do zmiany wniosków pod wpływem silniejszych argumentów lub nowych informacji. Współczesne środowiska cyfrowe agresywnie kształtują jednak naszą uwagę. Platformy internetowe decydują o tym, co uznajemy za widoczne, wiarygodne i warte zainteresowania. Następnie podają treści w postaci krótkich filmów, zwięzłych komunikatów i niekończących się kanałów przewijanych jednym ruchem palca.

W takich warunkach myślenie krytyczne staje się trudniejsze, ponieważ znika czas i przestrzeń potrzebne do refleksji. Zamiast przejść od informacji do namysłu, użytkownicy często przechodzą bezpośrednio od konsumpcji treści do wydawania sądów.

Mimo to pierwszy, kluczowy etap – refleksję – można rozwijać poza środowiskiem cyfrowym. Jak każdy ważny cel edukacyjny, nie jest ona wynikiem samego przekazywania wiedzy. Kształtuje się stopniowo dzięki powtarzanej praktyce, informacji zwrotnej, refleksji nad własnym myśleniem i jego ciągłemu korygowaniu we wszystkich obszarach nauczania.

Choć myślenie krytyczne zaczyna się od zdyscyplinowanej refleksji, nie kończy się na niej. Refleksja przygotowuje nas do wydawania osądów.

To właśnie osąd sprawia, że myślenie zaczyna przekładać się na działanie. Decydujemy wtedy, czemu warto poświęcić uwagę, jak bardzo ufać własnej wiedzy oraz jaka odpowiedzialność z niej wynika. To on określa, jak funkcjonujemy wśród innych ludzi w sytuacjach, w których nigdy nie możemy mieć stuprocentowej pewności.

Kluczowy składnik: pokora intelektualna

Jednym z mniej docenianych osiągnięć edukacji jest to, że pomaga uczniom odkryć granice własnego rozumienia świata. Zmaganie się z trudnymi ideami, budowanie argumentów, popełnianie błędów i zmienianie własnego sposobu myślenia nie tylko prowadzą do zdobywania wiedzy. Stopniowo kształtują również umiejętność wydawania trafnych osądów, ucząc odróżniania znalezienia odpowiedzi od rzeczywistego zrozumienia problemu.

Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji sprawiają, że łatwiej niż kiedykolwiek stworzyć tekst, który wygląda na przemyślany, przekonujący i wyrafinowany. Można sprawiać wrażenie osoby dobrze poinformowanej i elokwentnej, nie wykonując trudnej pracy poznawczej prowadzącej do prawdziwego zrozumienia.

Dlatego uczniów trzeba uczyć odróżniania odpowiedzi od rzeczywistego zrozumienia. Umiejętność napisania płynnego, poprawnego stylistycznie tekstu jest czymś zupełnie innym niż zbudowanie solidnego argumentu. Co więcej, elegancki styl często maskuje brak rzeczywistego zrozumienia lub odwraca od niego uwagę. Ryzyko nie polega więc na tym, że AI stworzy pokolenie ludzi niezdolnych do myślenia. Zagrożenie polega na tym, że coraz łatwiej będzie pomylić dopracowaną formę z intelektualną głębią – zarówno u innych, jak i u samych siebie.

W tym miejscu pojawia się pokora intelektualna. Nie oznacza skromności ani braku pewności siebie. Jest zdolnością do dostrzegania granic własnej wiedzy, gotowością do zmiany zdania oraz umiejętnością dostosowania poziomu pewności do tego, co rzeczywiście wiemy. To właśnie ona chroni przed zamianą osądu w bezrefleksyjną pewność.

Dzięki temu myślenie krytyczne staje się czymś więcej niż zbiorem umiejętności poznawczych. Staje się elementem szerszego projektu edukacyjnego, przygotowującego uczniów do odpowiedzialnego podejmowania decyzji wobec innych ludzi i wspólnego świata.

Ochrona demokracji

Społeczeństwa demokratyczne potrzebują ludzi potrafiących ważyć konkurujące ze sobą twierdzenia, akceptować niepewność, nie popadając przy tym w bezradność, oraz zmieniać poglądy, gdy pojawiają się nowe argumenty. Takie kompetencje nie pojawiają się samoistnie. Mogą jednak rozwijać się dzięki edukacji, która regularnie zachęca uczniów nie tylko do odpowiadania na pytanie, co myślą, ale również jak doszli do swoich wniosków, jakie dowody mogłyby skłonić ich do zmiany zdania i na ile rzeczywiście są pewni swoich przekonań.

W takim ujęciu myślenia krytycznego nie da się sprowadzić do jednej umiejętności, jednego przedmiotu ani jednego egzaminu. Rozwija się ono we wszystkich dyscyplinach poprzez doświadczenia zmuszające uczniów do zmiany wniosków pod wpływem nowych dowodów, obrony konkurujących interpretacji, uzasadniania własnych decyzji oraz uczciwej refleksji nad ograniczeniami własnego rozumienia. W praktyce może to oznaczać doświadczenie z fizyki lub chemii, które obala postawioną wcześniej hipotezę, lekcję historii porównującą różne interpretacje tego samego wydarzenia albo analizę tekstu literackiego pokazującą, że możliwych jest wiele odczytań.

Wszystkie te zadania uczą tego samego nawyku: wydawania osądów z pokorą intelektualną. Celem nie jest wyłącznie znalezienie poprawnej odpowiedzi, lecz nauczenie się rozpoznawania momentów, w których własne myślenie wymaga zakwestionowania, dopracowania lub zmiany. Ostatecznie taki sposób myślenia przygotowuje uczniów do funkcjonowania we współczesnym świecie, gdzie problemy rzadko mają jednoznaczne rozwiązania, a informacje bywają niepełne. Podobnie jak wszyscy dorośli, będą musieli poruszać się wśród konkurujących narracji i publicznych debat toczących się na platformach zarządzanych przez algorytmy, pełnych treści generowanych przez sztuczną inteligencję. W takich przestrzeniach pewność siebie często wyprzedza rzeczywiste zrozumienie.

Społeczeństwa demokratyczne potrzebują obywateli, którzy wielokrotnie ćwiczyli trudną sztukę zmieniania własnych poglądów. Szkoła i uniwersytet oferują bezpieczne środowisko, w którym można rozwijać tę umiejętność, zanim stanie się ona niezbędna w prawdziwym życiu.

Szkoły i uczelnie mają obowiązek uczyć studentów i uczniów odpowiedzialnego wydawania sądów w świecie pełnym niepewności, sporów i złożoności. Praca ta nie zaczyna się od nauczania myślenia krytycznego jako osobnej kompetencji. Zaczyna się od projektowania doświadczeń edukacyjnych, które w każdej dziedzinie wiedzy zachęcają do zadawania pytań, zmiany zdania, uzasadniania własnych przekonań i ponownego przemyślenia własnego rozumowania. W ten sposób pokora intelektualna staje się nie tylko akademicką umiejętnością, lecz także trwałym obywatelskim nawykiem.

Artykuł Critical thinking has become an AI‑era buzzword. But what does it actually mean, and how do we teach it? ukazał się w serwisie The Conversation

SK

Sara Kells

dyrektorka ds. zarządzania programami w IE Digital Learning oraz adiunktka (Adjunct Professor) nauk humanistycznych na IE University.

Społeczeństwa demokratyczne potrzebują ludzi potrafiących ważyć konkurujące ze sobą twierdzenia, akceptować niepewność, nie popadając przy tym w bezradność, oraz zmieniać poglądy, gdy pojawiają się nowe argumenty.

Kategorie

Eksploruj

Ustawienia

Przejdź do treści