Adobe Firefly

Jeszcze na początku XXI w. to Stany Zjednoczone były bezkonkurencyjnym liderem badań w niemal wszystkich kluczowych technologiach. Dziś obraz jest zupełnie inny. Z najnowszej analizy opublikowanej w Nature i raportu australijskiego think tanku ASPI wynika, że Chiny dominują w prawie 90 proc. strategicznych dziedzin technologicznych mających bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa, gospodarki i pozycji międzynarodowej państw

Z danych Critical Technology Tracker, prowadzonego przez Australian Strategic Policy Institute, wynika, że Chiny są obecnie światowym liderem badań w 66 z 74 analizowanych technologii. Obejmują one m.in. energetykę jądrową, biologię syntetyczną, małe satelity, zaawansowane sieci obliczeniowe oraz sztuczną inteligencję. Stany Zjednoczone zajmują pierwsze miejsce jedynie w ośmiu obszarach, w tym w obliczeniach kwantowych, neuroprotezach i geoinżynierii.

Skala zmiany jest historyczna. Na początku stulecia USA dominowały w ponad 90 proc. badanych technologii, podczas gdy Chiny odpowiadały za mniej niż 5 proc. „Chiny poczyniły ogromne postępy w nauce i technologii, co widać zarówno w nakładach na badania i rozwój, jak i w liczbie publikacji naukowych” – mówi Ilaria Mazzocco z Center for Strategic and International Studies w Waszyngtonie w rozmowie z Nature. Jak dodaje, sam trend nie jest zaskoczeniem, ale „uderzająca” pozostaje skala chińskiej przewagi w tylu dziedzinach naraz.

Jak mierzona jest przewaga technologiczna

ASPI nie ocenia ogólnej innowacyjności państw ani ich potencjału przemysłowego. Tracker koncentruje się wyłącznie na jakości badań naukowych. Analiza opiera się na bazie ponad 9 mln publikacji z lat 2005–2025 i porównuje udział poszczególnych państw w 10 proc. najczęściej cytowanych artykułów naukowych w danej dziedzinie, opublikowanych w latach 2020–2024.

Takie podejście dobrze oddaje akademicki impet, ale ma też ograniczenia. Jak zauważa Steven Hai z Xi’an Jiaotong–Liverpool University, duża liczba wpływowych publikacji nie zawsze przekłada się na rzeczywiste zdolności inżynieryjne, produkcyjne czy komercyjny sukces. Podobnie ocenia to David Lin ze Special Competitive Studies Project, wskazując przykład zaawansowanych silników lotniczych – w badaniach Chiny zajmują pierwsze miejsce, lecz pod względem niezawodności i trwałości ich konstrukcje wciąż ustępują amerykańskim i europejskim.

AI i chmura – priorytety Pekinu

Jednym z najistotniejszych wniosków raportu jest wyraźna przewaga Chin w obszarze przetwarzania danych – zarówno w chmurze obliczeniowej, jak i w tzw. edge computing. Zdaniem Lina może to odzwierciedlać determinację Pekinu, by przenieść sztuczną inteligencję z laboratoriów do praktycznych zastosowań.

W czterech nowo dodanych kategoriach – w tym w generatywnej AI, widzeniu komputerowym i integracji sieci energetycznych – ASPI wskazuje na wysokie ryzyko monopolu technologicznego, czyli silnej koncentracji kompetencji w chińskich instytucjach badawczych.

„Wyniki pokazują ryzyko utraty przez państwa demokratyczne ciężko wypracowanych, długoterminowych przewag w kluczowych obszarach nauki i badań” – ostrzega współautorka raportu, Jenny Wong-Leung. Jej zdaniem, bez zwiększenia inwestycji i zacieśnienia współpracy międzynarodowej luka będzie się tylko pogłębiać.

Europa, Indie i reszta świata

Choć narracja raportu zdominowana jest przez rywalizację USA i Chin, dane pokazują bardziej złożony obraz. Unia Europejska jako całość wciąż pozostaje istotnym graczem, prowadząc badania w czterech z 74 technologii. Niemcy plasują się w pierwszej piątce aż w 30 dziedzinach, a Holandia i Niemcy utrzymują jedne z najsilniejszych instytucji badawczych w Europie.

Na znaczeniu zyskują Indie – znalazły się w pierwszej piątce aż w 50 technologiach i w kilku obszarach wyprzedziły Stany Zjednoczone. Korea Południowa utrzymuje szybkie tempo wzrostu, podczas gdy Japonia stopniowo traci pozycję.

Analiza przepływu talentów pokazuje jednak, że mimo przewagi Chin w publikacjach, to USA wciąż zatrudniają największą liczbę naukowców należących do 1 proc. najbardziej cytowanych badaczy na świecie.

Strategiczne konsekwencje

Autorzy raportu ASPI podkreślają, że obserwowane trendy są trwałe i nie wskazują na szybkie odwrócenie. Oznacza to, że niewielkie korekty polityk naukowych nie wystarczą, by zmienić globalny układ sił. Wnioski są jednoznaczne: bez skoordynowanych i długofalowych inwestycji w badania podstawowe oraz technologie krytyczne wiele państw stanie się strukturalnie zależnych od jednego centrum wiedzy.

„Dominacja Chin w publikacjach nie oznacza załamania amerykańskiej potęgi” – zauważa jednak Steven Hai, dodając: „ Stany Zjednoczone wciąż pozostają kluczowym aktorem, ale XXI w. nie będzie już epoką jednego lidera nauki”.

Źródła:
Nature, Xiaoying You, „China leads research in 90% of crucial technologies — a dramatic shift this century”, 12 grudnia 2025, DOI: 10.1038/d41586-025-04048-7
Australian Strategic Policy Institute, ASPI’s Critical Technology Tracker: 2025 updates and 10 new technologies, 1 grudnia 2025

Przejdź do treści