Zamiast łapać wirtualne stworki, można tropić rysia, wydrę czy zimorodka. TropGo to nowa aplikacja edukacyjna, która wykorzystuje zasady gier terenowych i zachęca do poznawania stu gatunków polskich kręgowców

– Od początku chcieliśmy połączyć dwa światy: grywalizację znaną z Pokemon Go czy geocachingu z edukacją przyrodniczą – mówi Marcin Osuch ze Stowarzyszenia Rzecznicy Nauki, dodając: – Znamy mnóstwo gatunków z całego świata, ale gdy pytamy o polskie, najczęściej kończy się na dziku, sarnie, wilku czy niedźwiedziu. Mniej rozpoznawalne gatunki gdzieś nam umykają. 

TropGo ma tę proporcję odwrócić i skierować uwagę na rodzimą faunę. Inspiracją był geocaching, czyli terenowa gra polegająca na odnajdywaniu skrytek. – Trzeba wyjść w teren, coś realnie znaleźć, a jednocześnie odhaczyć to w aplikacji. Łączymy świat wirtualny z fizycznym i to działa – podkreśla Osuch. 

W przypadku TropGo zamiast pojemników ukrytych w krzakach są tropy zwierząt. Po uruchomieniu aplikacji użytkownik widzi mapę zsynchronizowaną z rzeczywistą lokalizacją. Nie da się jednak „zeskanować” całej Polski z kanapy.  – Aplikacja blokuje cię w miejscu, w którym ją włączysz. Widzisz, że coś jest w pobliżu, ale żeby dowiedzieć się, co to za gatunek, musisz się do niego zbliżyć – wyjaśnia Osuch.

Na początku użytkownik widzi jedynie tropy – symboliczne ślady na mapie. Dopiero gdy podejdzie na odległość około 50–100 metrów, aplikacja ujawnia, jaki to gatunek. Aby dodać go do swojej kolekcji, trzeba podejść jeszcze bliżej. To prosta mechanika, która zamienia spacer w grę terenową i sprawia, że telefon staje się pretekstem do ruchu, a nie jego substytutem.

W pierwszej wersji dostępnych jest 100 gatunków kręgowców: ryb, płazów, gadów, ptaków i ssaków. Każdy trafia do cyfrowego bestiariusza. – Nie chcieliśmy tworzyć kolejnej encyklopedii. To ma być skondensowana porcja wiedzy, którą łatwo przyswoić i zapamiętać – zaznacza Osuch. Przy każdym gatunku znajdują się podstawowe informacje o jego występowaniu, diecie oraz krótka ciekawostka.

Zbieranie zwierząt to dopiero początek. Każdy gatunek należy do określonych kategorii, na przykład zwierząt wodnych, leśnych czy nocnych. Łącznie do zdobycia jest 14 odznak, w tym „Duch puszczy” dla gatunków leśnych czy „Wodnik” dla zwierząt związanych z wodą. W kolejnych wersjach mają pojawić się profile i rankingi, które pozwolą porównywać wyniki z kolegami z klasy czy drużyny harcerskiej.

Projekt powstał w ramach grantu Ministerstwa Edukacji w programie Odkrywcy i był realizowany od czerwca do grudnia ubiegłego roku. Aplikacja jest dostępna w Google Play.

Przejdź do treści