Komar pobierający nektar z kwiatu aksamitki w Indiach. Choć kojarzone są głównie z piciem krwi, zarówno samce, jak i samice komarów regularnie żywią się także nektarem roślin.

DEET jest składnikiem wielu sprayów i preparatów używanych podczas wakacji, spacerów po lesie czy podróży do krajów tropikalnych. Ma odstraszać komary. Nowe badanie wskazuje jednak, że w pewnych warunkach owady mogą nauczyć się kojarzyć ten zapach z nagrodą w postaci posiłku

Dla milionów ludzi preparaty zawierające DEET są podstawowym sposobem ograniczania liczby ukąszeń, a w wielu regionach świata również ochrony przed chorobami przenoszonymi przez owady. Mimo że substancja jest stosowana od ponad pół wieku, naukowcy wciąż nie są całkowicie zgodni co do mechanizmu jej działania.

Część wcześniejszych badań wskazywała, że komary po prostu nie tolerują zapachu lub smaku DEET. Inne sugerowały, że substancja zakłóca odbiór sygnałów, dzięki którym owady odnajdują człowieka, takich jak zapach skóry czy wydychany dwutlenek węgla. Nowa praca opublikowana w czasopiśmie Journal of Experimental Biology pokazuje jednak, że reakcja komarów na DEET może zależeć także od ich wcześniejszych doświadczeń.

„DEET od dziesięcioleci pozostaje złotym standardem wśród środków odstraszających owady” – powiedział cytowany przez Science News Clément Vinauger, neuroetolog z Virginia Tech. Badacz podkreśla jedocześnie, że mimo wielu lat stosowania tej substancji naukowcy nadal próbują dokładnie zrozumieć, w jaki sposób wpływa ona na zachowanie komarów.

Komary dostały lekcję skojarzeń

Vinauger i jego współpracownicy postanowili sprawdzić, czy komary żółtej febry (Aedes aegypti) potrafią nauczyć się kojarzyć zapach repelentu z dostępem do pożywienia. To właśnie ten gatunek odpowiada za przenoszenie takich chorób jak denga, żółta febra czy wirus Zika.

W laboratorium naukowcy umieścili komary w specjalnym układzie połączonych pojemników. Owady mogły pobierać krew ze sztucznego karmnika. Początkowo odbywało się to w obecności czystego powietrza. Następnie podczas karmienia badacze zaczęli wprowadzać do otoczenia DEET, próbując sprawić, by komary zaczęły kojarzyć charakterystyczny zapach repelentu z nagrodą w postaci posiłku. Po zakończeniu treningu sprawdzono, jak owady zachowają się w nowej sytuacji. Komary umieszczono w wąskich tubach, gdzie mogły wybierać między dłonią bez repelentu a dłonią pokrytą preparatem zawierającym DEET.

Wynik okazał się zaskakujący. Komary, które wcześniej nie przechodziły treningu, unikały zapachu środka odstraszającego. Te natomiast, które nauczyły się kojarzyć go z pożywieniem, częściej próbowały lądować na ręce pokrytej repelentem i podejmowały próby ukąszenia. „Nowe wyniki sugerują, że komary wykrywają DEET, a ich zachowanie może zmieniać się pod wpływem wcześniejszych doświadczeń” – wyjaśnia Vinauger.

Zdaniem autorów oznacza to, że DEET nie działa wyłącznie poprzez maskowanie ludzkiego zapachu, lecz sam w sobie jest sygnałem rozpoznawanym przez owady.

Co dzieje się poza laboratorium?

Nie wszyscy badacze są przekonani, że podobny mechanizm będzie miał duże znaczenie w warunkach naturalnych. Anandasankar Ray, neurobiolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside, zwraca uwagę na istotne ograniczenie eksperymentu. Komary mogły wyczuwać zapach DEET, ale nie miały możliwości bezpośredniego kontaktu ze skórą pokrytą repelentem. „Komary mogą zostać wytrenowane tak, by przyciągał je DEET, jeśli jednocześnie otrzymują nagrodę” – powiedział Ray. Badacz podkreśla, że w naturalnych warunkach owady odbierają bodźce nie tylko za pomocą narządów węchowych, ale również odnóży. Kontakt z DEET znajdującym się na skórze działa odstraszająco jeszcze zanim komar rozpocznie pobieranie krwi.

Sam Vinauger uważa, że istnieje scenariusz, w którym taka forma uczenia się mogłaby mieć znaczenie. Chodzi o sytuację, gdy działanie repelentu zaczyna słabnąć po kilku godzinach od zastosowania. Na skórze mogą pozostawać śladowe ilości DEET, które są nadal wyczuwalne dla komarów, ale nie odstraszają ich już tak skutecznie jak wcześniej. Jeśli owadowi uda się wówczas napić krwi, może zacząć kojarzyć ten zapach z udanym posiłkiem.

Badacz zaznacza jednak, że są to na razie jedynie hipotezy wymagające dalszej weryfikacji. Eksperyment przeprowadzono w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych, a zachowanie komarów w środowisku naturalnym może być znacznie bardziej złożone.

Nadal warto używać repelentów

Autorzy badania podkreślają, że ich wyniki nie powinny być traktowane jako argument przeciwko stosowaniu środków zawierających DEET. Substancja pozostaje jednym z najskuteczniejszych sposobów ochrony przed komarami i chorobami przez nie przenoszonymi. „Warto odwrócić butelkę i przeczytać etykietę” – przypomina Vinauger.

Różne preparaty zawierają różne stężenia DEET i mogą wymagać odmiennego sposobu stosowania. Przestrzeganie zaleceń producenta pozostaje najprostszym sposobem zapewnienia skutecznej ochrony.

Badanie dostarcza natomiast nowych informacji o tym, jak komary uczą się i przetwarzają bodźce płynące z otoczenia. Lepsze zrozumienie zachowania tych owadów może w przyszłości pomóc w opracowaniu skuteczniejszych metod ograniczania liczby ukąszeń oraz chorób przez nie przenoszonych.

Źródła

Erin Garcia de Jesús, Can DEET attract mosquitoes? A lab study offers clues, Science News, 28 maja 2026.

C.R. Lazzari i współautorzy, Associative learning switches DEET valence from aversive to appetitive in Aedes aegypti, Journal of Experimental Biology (2026).

Przejdź do treści