Czytasz artykuł w trybie offline
Cieplejszy klimat sprzyja groźnym kleszczom
Samiec kleszcza Hyalomma marginatum. Fot. Laura Carrera-Faja/WildCoM Research Group, Universitat Autònoma de Barcelona, CC BY 4.0.
Europa coraz częściej notuje obecność kleszczy Hyalomma, które mogą przenosić wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej. Naukowcy ostrzegają, że wirus może krążyć długo, zanim pojawią się pierwsze rozpoznane przypadki u ludzi
Hyalomma marginatum zachowuje się inaczej niż kleszcze najczęściej spotykane w Polsce. Nie czeka na roślinie na żywiciela, lecz aktywnie go poszukuje i może w tym celu pokonać setki metrów. „Jeśli jesteśmy w terenie, Hyalomma biegną za nami” – mówił magazynowi Science Kurtesh Sherifi, parazytolog weterynaryjny z Uniwersytetu w Prisztinie.
Kleszcze te mogą przenosić wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej (CCHF). Zakażenie powoduje między innymi gorączkę i bóle mięśni, a w ciężkich przypadkach krwotoki, niewydolność wątroby i śmierć. Zwierzęta gospodarskie mogą być nosicielami wirusa, choć same najprawdopodobniej nie chorują. Jednym z europejskich ognisk CCHF od lat jest Kosowo. W latach 2013–2016 hospitalizowano tam około 36 osób, z których jedna trzecia zmarła. Dziś wirus wykrywany jest także dalej na zachód.
Wirus pojawia się w nowych miejscach
Hiszpania notuje zakażenia co najmniej od 13 lat. W tym roku do 21 sierpnia potwierdzono trzy przypadki, w tym jeden śmiertelny. Portugalia odnotowała pierwszy przypadek dwa lata temu, pacjent zmarł. We Francji nie stwierdzono dotąd miejscowego zakażenia człowieka, ale w 2023 roku po raz pierwszy wykryto wirusa CCHF w kleszczach. „Podejrzewam, że znajdziemy CCHF w wielu miejscach, w których się go nie spodziewaliśmy” – mówi Jens Kuhn, wirusolog, który wcześniej kierował badaniami w ośrodku amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych.
Kleszcze Hyalomma od dziesięcioleci docierają do północnej Europy wraz z migrującymi ptakami. Dotychczas klimat zwykle nie pozwalał im zakończyć cyklu rozwojowego. Wyższe temperatury i dłuższe lata zwiększają jednak szanse, że młode osobniki dojrzeją i utworzą trwałe populacje.
Przegląd badań z 2025 roku wykazał, że Hyalomma stwierdzono przynajmniej raz w 40 krajach Europy. Nie każdy taki kleszcz przenosi CCHF, a wirusa nie wykryto we wszystkich tych państwach. Problemem jest to, że zakres monitoringu bardzo się między nimi różni. „Kraje, które sądzą, że nie mają danego wirusa, zazwyczaj go nie badają” – mówi Kuhn.
Wirus może krążyć, zanim zachorują ludzie
Przykład Kosowa pokazuje, jak duża może być różnica między obecnością wirusa a liczbą rozpoznanych zachorowań. W 2024 roku zespół Sherifiego zbadał 1301 kleszczy z różnych części kraju. Materiał genetyczny CCHF znaleziono w 16 z nich. Jednocześnie od 2016 do 2025 roku w całym Kosowie potwierdzono zaledwie pięć przypadków choroby u ludzi.
Po ognisku z 2013 roku władze zaczęły szerzej informować rolników o zagrożeniu, stosować u zwierząt środki przeciw kleszczom i częściej badać same kleszcze. Poprawiono także diagnostykę. Zdaniem Sherifiego działania te mogły ograniczyć liczbę zakażeń.
Nie wszystkie przypadki trafiają jednak do statystyk. W 2012 roku przebadano 1105 mieszkańców Kosowa bez objawów choroby zakaźnej. U 4 proc. wykryto przeciwciała przeciwko CCHF, co oznacza, że wcześniej zetknęli się z wirusem.
Jeżeli osoby przechodzące zakażenie łagodnie lub bezobjawowo nie zgłaszają się do lekarza, wykrywane są przede wszystkim ciężkie przypadki. Pierwszy rozpoznany chory może więc pojawić się długo po tym, jak wirus zaczął krążyć w danym regionie.
„Pierwszy zdiagnozowany przypadek u człowieka może nie być początkiem historii” – mówi Mohammed Parvage ze Szwedzkiego Urzędu Weterynaryjnego. „Może to być po prostu pierwszy moment, kiedy ją zauważamy”.
Źródło:
Richard Stone, „Deadly tick-borne virus gains ground in Europe as climate warms”, „Science”, 21 sierpnia 2026, DOI: 10.1126/science.z02ihey.
Polecane:
-
Artykuł
5 mln ton CO₂ w dwa tygodnie. Klimatyczny koszt wojny w Iranie Przejdź do publikacji: 5 mln ton CO₂ w dwa tygodnie. Klimatyczny koszt wojny w Iranie
-
AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków Przejdź do publikacji: AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków
-
Artykuł
Akademia Młodych Uczonych Polskiej Akademii Nauk Przejdź do publikacji: Akademia Młodych Uczonych Polskiej Akademii Nauk
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Co straszy w puszczy? Halloween w Instytucie Biologii Ssaków PAN
Co straszy w puszczy? Halloween w Instytucie Biologii Ssaków PAN Przejdź do publikacji: Co straszy w puszczy? Halloween w Instytucie Biologii Ssaków PAN
Przejdź do publikacji: Nowe wirusy w Europie. Jak klimat zmienia choroby zwierząt
Nowe wirusy w Europie. Jak klimat zmienia choroby zwierząt Przejdź do publikacji: Nowe wirusy w Europie. Jak klimat zmienia choroby zwierząt
Przejdź do publikacji: Wirusy idą za gryzoniami. Zmiana klimatu zmienia mapę zagrożeń