Wizualizacja Muzeum Historii Naturalnej

Wystawa „Śladami dinozaurów. Od Pustyni Gobi do Muzeum Historii Naturalnej”, prezentowana podczas tegorocznej Nocy Muzeów na dziedzińcu Pałacu Staszica w Warszawie, opowiada o jednej z największych przygód polskiej nauki XX w. To historia polsko-mongolskich ekspedycji paleontologicznych prowadzonych w latach 1963–1971 na pustyni Gobi. Wypraw, które przyniosły odkrycia o światowym znaczeniu i na trwałe zmieniły współczesną paleontologię

W trakcie ośmiu ekspedycji naukowcy z Polski i Mongolii zgromadzili imponującą kolekcję skamieniałości obejmującą szkielety dinozaurów, pradawnych ssaków, ptaków, jaszczurek i innych kręgowców żyjących około 70 mln lat temu. Odkrycia te pozwoliły odtworzyć świat późnej kredy: dawne ekosystemy, krajobrazy oraz relacje między organizmami zamieszkującymi tereny dzisiejszej Mongolii.

Do dziś kolekcje pozostają przedmiotem intensywnych badań, a jedynie niewielka ich część prezentowana jest publicznie, między innymi w Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii PAN.

Ekspozycja przygotowana na Noc Muzeów pokazuje zarówno historię wielkich odkryć, jak i kulisy pracy badaczy. Zwiedzający mogą zobaczyć archiwalne fotografie z mongolskiej pustyni, dokumentację wypraw oraz wybrane okazy związane z polsko-mongolskimi ekspedycjami. Wystawa prowadzi widzów od pierwszych odkryć paleontologicznych i narodzin nowoczesnej nauki o dinozaurach, przez historię słynnych wypraw, aż po ideę stworzenia w Polsce nowoczesnego Muzeum Historii Naturalnej.

Dlaczego dinozaury wciąż fascynują?

Dinozaury od dawna pobudzają wyobraźnię, niezależnie od wieku. Stały się ikoną kultury popularnej na długo przed filmem „Park Jurajski”, w którym odtworzone z materiału genetycznego prehistoryczne zwierzęta zaczynają zagrażać współczesnym ludziom.

Sama nazwa „dinozaury”, oznaczająca „straszne jaszczury”, została wprowadzona w XIX wieku przez brytyjskiego przyrodnika Richarda Owena. Pierwsza naukowo opisana kość dinozaura datuje się na 1677 r., choć jej odkrywca, Robert Plot, uznał ją wówczas za szczątki wielkiego człowieka. W tamtych czasach trudno było zaakceptować myśl, że Ziemia mogła kiedyś należeć do zupełnie innych istot niż Homo sapiens.

Być może właśnie to najbardziej fascynuje nas w dinozaurach: świadomość, że przed milionami lat świat wyglądał zupełnie inaczej niż dziś. Istniały stworzenia większe od współczesnych zwierząt, po których pozostały jedynie ślady zapisane w skałach i skamieniałościach.

Wizualizaa Muzeum Historii Naturalnej

Gdy Charles Darwin opublikował teorię ewolucji, naukowcy zaczęli intensywnie badać przeszłość życia na Ziemi, próbując zrozumieć procesy, które doprowadziły do powstania współczesnego świata.

W drugiej połowie XIX w. w Stanach Zjednoczonych wybuchła słynna „wojna o kości”. Dwaj paleontolodzy, Othniel Charles Marsh i Edward Drinker Cope, rywalizowali ze sobą bezwzględnie o odkrywanie nowych gatunków dinozaurów. Zatrudniali poszukiwaczy, przekupywali informatorów, a nawet niszczyli znaleziska, by nie trafiły w ręce konkurenta. Paradoksalnie ta zaciekła rywalizacja przyczyniła się do ogromnego rozwoju paleontologii. W jej wyniku opisano dziesiątki nowych gatunków, a dinozaury stały się jednym z kluczowych elementów badań nad historią życia na Ziemi.

Polacy na pustyni Gobi

Sto lat później również polscy naukowcy odegrali ważną rolę w rozwoju światowej paleontologii. W latach 1963–1971 zorganizowano osiem polsko-mongolskich wypraw paleontologicznych na pustynię Gobi. Kierowniczką i organizatorką siedmiu z nich była prof. Zofia Kielan-Jaworowska, jedna z najwybitniejszych postaci światowej paleontologii. Ósmą wyprawą, w 1964 r., kierował prof. Kazimierz Kowalski z Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN.

Przygotowanie takich ekspedycji było ogromnym przedsięwzięciem logistycznym. Kilkadziesiąt lat później prof. Zofia Kielan-Jaworowska wspominała: „W Warszawie gromadziliśmy sprzęt potrzebny do prowadzenia prac wykopaliskowych, gips dla chronienia okazów przy transporcie i środki do ich pakowania. Skompletować należało pełne wyposażenie obozów obejmujące namioty, śpiwory, dachy nad stoły, kuchnie polowe, żywność na trzy miesiące pobytu w terenie dla około 20 osób, aptekę, samochody ciężarowe i małe terenowe oraz benzynę dla nich. […] Cały ten ładunek zajmujący dwa duże wagony towarowe […] był wysyłany przed wyprawą koleją w marcu z Warszawy do Ułan Bator”.

Wyprawy prowadzono w niezwykle trudnych warunkach. Naukowcy przez wiele tygodni pracowali na pustyni, z dala od miast i zaplecza technicznego. W dzień temperatury przekraczały 40 st. Celsjusza, wieczorami pustynia gwałtownie się ochładzała.

Jednocześnie właśnie te trudne warunki sprawiły, że w skałach Gobi przetrwały jedne z najlepiej zachowanych skamieniałości późnej kredy na świecie.

Odkrycia, które zmieniły paleontologię

Odkrycia z Mongolii szybko obiegły świat. Już w 1966 r. amerykański tygodnik Time opublikował artykuł poświęcony rezultatom pracy polskich naukowców. Prof. Kielan-Jaworowska podkreślała wówczas, że paleontologia jest czymś więcej niż badaniem kości i skamieniałości: „…podróż w czasie […] jaka odbywa się podczas badań paleontologicznych, jest znacznie bardziej fascynująca niż najbardziej egzotyczna podróż geograficzna, jaką możemy odbyć w świecie współczesnym. Badanie zwierząt, które żyły przed milionami lat, to nie tylko studiowanie ich anatomii, to przede wszystkim badanie przebiegu ewolucji, która odbyła się na naszej planecie, oraz praw, które nią rządzą”.

Prof. Zofia Kielan – Jaworowska

Po jednym z wystąpień Zofii Kielan-Jaworowskiej Malcolm McKenna z Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej podsumował krótko: „Niewiarygodne”.

Podczas polsko-mongolskich wypraw odkryto tysiące wyjątkowo zachowanych skamieniałości, które na trwałe zmieniły światową paleontologię. Na Gobi odnajdywano całe szkielety dinozaurów, gniazda z jajami, szkielety jaszczurek, ptaków i pierwotnych ssaków, a także ślady zachowań zwierząt sprzed około 70 mln lat.

„Walczące Dinozaury”

Jednym z najbardziej znanych odkryć związanych z Gobi są tak zwane „Walczące Dinozaury”. Szkielety welociraptora i protoceratopsa zachowały się w chwili śmiertelnej walki. Zwierzęta zostały najprawdopodobniej zasypane przez gwałtowną burzę piaskową, która zatrzymała ich pojedynek na dziesiątki milionów lat. Znalezisko to stało się ikoną światowej paleontologii i jednym z najbardziej sugestywnych świadectw życia w kredowym świecie.

Z piasków pustyni wydobywano również szkielety ogromnych zaurolofów, roślinożernych dinozaurów osiągających nawet kilkanaście metrów długości. W przypadku niektórych okazów zachowały się odciski skóry i łusek, pozwalające odtworzyć wygląd zwierząt z niezwykłą dokładnością. Odkrywano także czaszki tarbozaurów, największych drapieżników późnokredowej Azji i bliskich krewnych tyranozaura. Wśród znalezisk znajdowały się również rzadkie skamieniałości jaszczurek i ptaków.

Wiele odkrytych wówczas gatunków było całkowicie nieznanych nauce. Polskie paleontolożki, m.in. Teresa Maryańska i Halszka Osmólska, opisały liczne dinozaury grubogłowe, opancerzone i drapieżne, które do dziś pojawiają się w światowych podręcznikach paleontologii. W ciągu kilku lat do Polski trafiły dziesiątki ton skamieniałości, tworząc jedną z najcenniejszych kolekcji paleontologicznych w Europie. Materiały zebrane podczas polsko-mongolskich wypraw do dziś pozostają przedmiotem badań naukowców.

Początki ssaków

Szczególne znaczenie miały jednak badania nad wczesnymi ssakami. Przed polsko-mongolskimi ekspedycjami nauka znała jedynie kilkanaście fragmentarycznych okazów kredowych ssaków. Dzięki pracy zespołu Zofii Kielan-Jaworowskiej liczba odkrytych szczątków gwałtownie wzrosła, a Mongolia stała się jednym z najważniejszych miejsc badań nad początkami dominującej dziś grupy zwierząt.

Szkielet tarbozaura (Tarbosaurus bataar) w Muzeum Ewolucji Instytutu Paleobiologii Polskiej Akademii Nauk. Fot. Adrian Grycuk / Wikimedia Commons.

Wystawa prezentowana podczas Nocy Muzeów przypomina również o społecznej odpowiedzialności nauki. Dla prof. Kielan-Jaworowskiej popularyzacja wiedzy była równie ważna jak prowadzenie badań. Potrafiła zamieniać wydobyte z pustyni kości w opowieści pobudzające wyobraźnię kolejnych pokoleń. Pisała książki popularnonaukowe, chętnie udzielała wywiadów, przygotowywała wystawy i współpracowała z muzeami na całym świecie, inspirując przyszłych badaczy.

Zofia Kielan-Jaworowska stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowej paleontologii. Nazywano ją „łowczynią dinozaurów”, choć w swojej pracy naukowej najwięcej uwagi poświęciła badaniom nad początkami ssaków.

Muzeum Historii Naturalnej

Opowieść o dinozaurach i początkach ssaków jest jednak tylko jednym z rozdziałów historii życia na Ziemi. Wystawa „Śladami dinozaurów” stanowi jednocześnie zapowiedź przyszłego Muzeum Historii Naturalnej, które miałoby powstać w oparciu o kolekcje instytucji Polskiej Akademii Nauk: Instytutu Paleobiologii PAN, Muzeum i Instytutu Zoologii PAN oraz PAN Muzeum Ziemi.

W przyszłym muzeum znalazłyby się nie tylko słynne okazy z Mongolii, lecz także bogate kolekcje zoologiczne, paleontologiczne, botaniczne, geologiczne i mineralogiczne gromadzone przez dziesięciolecia przez polskich badaczy. Razem tworzyłyby miejsce opowiadające wielką historię życia na Ziemi – od narodzin planety po współczesność.

„Polska pozostaje jedynym krajem europejskim, który nie posiada nowoczesnego muzeum historii naturalnej z prawdziwego zdarzenia” – podkreśla prof. Marek Konarzewski, prezes Polskiej Akademii Nauk, dodając: „Polska Akademia Nauk, świadoma tej luki i potrzeby społecznej, pragnie stać się inicjatorem budowy Muzeum Historii Naturalnej – instytucji, która połączy funkcje wystawiennicze, edukacyjne i naukowe na najwyższym światowym poziomie”.

Wystawa na dziedzińcu Pałacu Staszica pokazuje, że historia polskich odkryć paleontologicznych to nie tylko opowieść o dinozaurach. To także historia naukowej pasji, wielkich ekspedycji i prób zrozumienia miejsca człowieka w wielkiej historii życia na Ziemi.

Wystawę „Śladami dinozaurów. Od Pustyni Gobi do Muzeum Historii Naturalnej” będzie można oglądać podczas tegorocznej Nocy Muzeów w Warszawie na dziedzińcu Pałacu Staszica przy ul. Nowy Świat 72 (wejście od ul. Świętokrzyskiej). Ekspozycja będzie dostępna 16 maja w godzinach 16:00–00:00. Wstęp jest bezpłatny i nie wymaga wcześniejszej rejestracji.  

Maciej Piwowarczuk

popularyzator historii, dokumentalista, kurator wystaw, w tym „Śladami dinozaurów. Od Pustyni Gobi do Muzeum Historii Naturalnej”.

Przejdź do treści