Czytasz artykuł w trybie offline
Jak mały jurajski drapieżnik utorował drogę ludzkim mózgom
Wizja artystyczna megakaudy (Megacauda), żyjącego 165 mln lat temu na terenach dzisiejszych Chin przodka ssaków. Zwierzę przypominało wydrę, miało silne tylne kończyny i szeroki ogon ułatwiający pływanie. Ilustracja: April I. Neander / University of Chicago.
Skamieniałość sprzed 165 mln lat pozwoliła naukowcom poznać niezwykłego jurajskiego drapieżnika i lepiej zrozumieć, jak ssaki zyskały jedną z kluczowych cech swojej ewolucji
Zwierzę przypominające skrzyżowanie wydry z dziobakiem ma krótkie futro, szeroki, spłaszczony ogon i ostre zęby, którymi chwyta śliską zdobycz. Żyje w jurze, w czasach dinozaurów, i większość czasu spędza w wodzie. Mierzy zaledwie pół metra, ale wśród ówczesnych krewnych ssaków jest prawdziwym olbrzymem.
To Megacauda sungei, nieznany wcześniej gatunek opisany na łamach Nature. Żył około 165 mln lat temu na terenie dzisiejszej Mongolii Wewnętrznej. Ważył około dwóch kilogramów, podczas gdy wiele spokrewnionych z nim zwierząt było wielkości myszy lub jeszcze mniejszych.
Badacze znaleźli dowody na to, że Megacauda miała rozwinięte podniebienie miękkie, czyli część jamy ustnej, która u dzisiejszych ssaków pomaga oddzielać drogę pokarmu od drogi powietrza. To właśnie dzięki takim rozwiązaniom anatomicznym możemy sprawnie połykać, a młode ssaki mogą ssać mleko matki.

Dlaczego ssaki nie krztuszą się przy każdym łyku?
Połykanie wydaje się banalnie proste. Wkładamy coś do ust, przeżuwamy i połykamy. Tymczasem w gardle musi wtedy nastąpić seria precyzyjnie skoordynowanych ruchów. Pokarm powinien trafić do przełyku, a nie do dróg oddechowych. U ssaków pomagają w tym mięśnie gardła, język, podniebienie miękkie i niewielkie kości podtrzymujące te struktury. Dzięki ich współpracy możemy połykać nawet wtedy, gdy grawitacja nam nie pomaga. Człowiek potrafi na przykład pić przez słomkę, stojąc na głowie. Nie wszystkie zwierzęta mają tę umiejętność. Na przykład krokodyle często unoszą głowę i wykonują gwałtowne ruchy, aby przesunąć pokarm w kierunku żołądka.
„Ta adaptacja umożliwiła rozwój mózgu, który ostatecznie doprowadził do pojawienia się ludzi” – mówi prof. Thomas Martin, paleontolog z Uniwersytetu w Bonn. Mleko dostarcza młodym ssakom dużej ilości energii potrzebnej do wzrostu, także rozwoju mózgu. Dzięki sprawnemu połykaniu mogły one bezpiecznie pobierać ten pokarm od pierwszych dni życia. Była to jedna ze zmian, które z czasem sprzyjały ewolucji coraz większych mózgów.
Chcesz dostawać najciekawsze teksty Academii PAN?
Zapisz się na newsletter „Nauka i odkrycia”. Najciekawsze badania, odkrycia i rozmowy z naukowcami — prosto na Twoją skrzynkę.
Interesują Cię inne tematy? Wybierz newslettery →
Prawie gotowe
Sprawdź skrzynkę i potwierdź zapis
Wysłaliśmy Ci wiadomość od Academia PAN. Bez kliknięcia przycisku „Potwierdzam” zapis nie zostanie zakończony.
Nie widzisz wiadomości? Odczekaj kilka minut i sprawdź także foldery Spam, Oferty lub Inne.
Nie oznacza to oczywiście, że Megacauda była naszym bezpośrednim przodkiem ani że karmiła młode dokładnie tak samo jak dzisiejsze ssaki. Jej skamieniałość dostarcza jednak dowodów na wczesne pojawienie się elementów budowy gardła, które później stały się charakterystyczne dla ssaków.
Półmetrowy łowca z czasów dinozaurów
Megacauda była niezwykłym zwierzęciem również z innych powodów. Badacze dokładnie prześwietlili skamieniałość za pomocą tomografii komputerowej, a następnie odtworzyli jej budowę w trzech wymiarach. Megacauda prawdopodobnie pływała, wiosłując przednimi łapami i poruszając ogonem na boki, a tylnymi kończynami pomagała sobie w sterowaniu.
Także zęby zdradzają, czym się zajmowała. Ich guzki były zakrzywione do tyłu, dzięki czemu zdobycz trudniej mogła się wyślizgnąć. Uwagę naukowców przyciągnęły nietypowe kły o trzech korzeniach. „To najstarszy dowód wodnego trybu życia u ssaków” – mówi Martin.
Ściślej chodzi jednak o bardzo wczesnych krewnych ssaków, należących do grupy zwanej dokodontami. Zwierzęta te żyły w jurze, zanim pojawiły się współczesne grupy ssaków. Co ciekawe, dokodonty nie ograniczały się do jednego sposobu życia. Niektóre wspinały się po drzewach, inne kopały podziemne korytarze, podobnie jak dzisiejsze krety. Megacauda zajęła środowisko wodne i wyspecjalizowała się w polowaniu na żyjące tam zwierzęta.

Skamieniałość czekała na odkrycie w muzeum
Szczątki Megacauda znaleziono w Xiayingzi w Mongolii Wewnętrznej. Przed laty trafiły do Muzeum Paleontologicznego Liaoning w chińskim Shenyangu wraz z innymi okazami. Dopiero szczegółowe badania ujawniły, jak niezwykłe zwierzę przedstawiają.
Rozpoznali je trzej paleontolodzy: Chang-Fu Zhou z Uniwersytetu Shandong, Zhe-Xi Luo z Uniwersytetu Chicagowskiego oraz Thomas Martin z Uniwersytetu w Bonn. Analiza skamieniałości, porównania z innymi gatunkami i przygotowanie opisu zajęły zespołowi kilka lat.
Nazwa Megacauda oznacza „duży ogon”. Drugi człon, sungei, upamiętnia prof. Sun Ge, honorowego dyrektora muzeum, w którego zbiorach znajdował się okaz.
Odkrycie pokazuje, że już 165 mln lat temu krewni ssaków mieli znacznie bardziej zróżnicowaną budowę i tryb życia, niż mógłby sugerować obraz drobnych, podobnych do myszy zwierząt żyjących w cieniu dinozaurów. Niektóre pływały, inne kopały nory lub wspinały się po drzewach, a przynajmniej jeden gatunek miał już rozwinięte struktury gardła ważne dla późniejszej ewolucji ssaków.
„Ta zróżnicowana grupa zwierząt bardzo wcześnie rozwinęła odmienne sposoby życia” – mówi Martin. Skamieniałość Megacauda pokazuje, że część rozwiązań anatomicznych, dzięki którym dzisiejsze ssaki sprawnie połykają pokarm i karmią młode, ma korzenie sięgające świata jurajskich dinozaurów.
Źródła:
Li, Y., i in. (2026). A Jurassic mammaliaform swimmer and transformation of the mammalian pharynx. Nature. https://doi.org/10.1038/s41586-026-11107-0
University of Bonn. (2026). This tiny Jurassic predator helped pave the way for the human brain. ScienceDaily. https://www.sciencedaily.com/releases/2026/10/261012185005.htm
„Ta adaptacja umożliwiła rozwój mózgu, który ostatecznie doprowadził do pojawienia się ludzi” –prof. Thomas Martin, paleontolog, Uniwersytet w Bonn.
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Od pustyni Gobi po „Park Jurajski”, czyli naukowa ścieżka prof. Kielan-Jaworowskiej
Mistrzowie PAN. Od pustyni Gobi po „Park Jurajski”, czyli naukowa ścieżka prof. Kielan-Jaworowskiej Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Od pustyni Gobi po „Park Jurajski”, czyli naukowa ścieżka prof. Kielan-Jaworowskiej
Przejdź do publikacji: Mrówkojady ewolucji. Owady społeczne zmieniły ssaki
Mrówkojady ewolucji. Owady społeczne zmieniły ssaki Przejdź do publikacji: Mrówkojady ewolucji. Owady społeczne zmieniły ssaki
Przejdź do publikacji: Pierwszy oddech na lądzie