Czytasz artykuł w trybie offline
Od Geista do AI. „Lalka” na nasze czasy
Bolesław Prus, ok. 1895 r. Fot. Wilhelm Feldman/Biblioteka Narodowa, domena publiczna. Zdjęcie przetworzone za pomocą AI.
Sztuczna inteligencja, nowe technologie, wojna, etyczne granice nauki i samotność. Wiele tematów, które dziś nas zajmują, ma swoje odpowiedniki w twórczości Bolesława Prusa. Autor „Lalki” uważnie śledził wynalazki i politykę, ale przede wszystkim interesowało go, jak nowe zjawiska wpływają na ludzi. Dlatego próba odpowiedzi na pytanie, o czym pisałby w XXI wieku, mówi sporo również o tym, jak dziś czytać jego powieści
Bolesław Prus interesował się nauką nie tylko jako pisarz. Śledził nowe odkrycia, pisał o wynalazkach w swoich kronikach i chętnie sprawdzał, dokąd mogą prowadzić pomysły pojawiające się w jego czasach. Dr Konrad Nieciński z Instytutu Badań Literackich PAN sądzi, że podobnie podszedłby do sztucznej inteligencji. „Pewnie straszliwie by ją wymęczył, żeby sprawdzić, co potrafi, a czego nie. I myślę, że byłaby to fascynacja podszyta także dość mocnym krytycyzmem” – mówi badacz.
Taki stosunek do nowych technologii pasuje do sposobu, w jaki Prus przedstawiał naukę. W „Lalce” najlepiej widać to podczas pobytu Wokulskiego w Paryżu. Pojawia się tam uczony prowadzący badania, które z perspektywy czytelników końca XIX wieku ocierały się o fantastykę naukową. Prus nie zatrzymuje się jednak na zachwycie nad możliwościami techniki. Pyta, do czego nowe odkrycia zostaną wykorzystane. „Z jednej strony mamy najnowsze technologie, ale [zauważa – red.], że w wielu wypadkach sprowadza się to do przemysłu wojennego, do technologii zbrojeniowej. I tu pojawia się oczywiste pytanie o etykę” – mówi Nieciński. Podobny problem wraca dziś choćby w dyskusjach o wojskowych zastosowaniach sztucznej inteligencji.

Wojna była zresztą dla Prusa doświadczeniem osobistym. Aleksander Głowacki, bo tak naprawdę się nazywał, jako nastolatek walczył w powstaniu styczniowym. Doświadczenie to znajduje odbicie również w biografii Stanisława Wokulskiego, który brał udział w powstaniu, a później dorobił się podczas wojny rosyjsko-tureckiej. Ze względu na cenzurę Prus nie mógł pisać wprost o wszystkich politycznych aspektach tej historii, ale pozostawił czytelnikowi pytanie o odpowiedzialność człowieka czerpiącego korzyści z konfliktu. „Tutaj też mamy wojnę za rogiem i rozmaite możliwości handlowe, które z niej wynikają. To nie jest sytuacja dla nas zupełnie egzotyczna” – zauważa Nieciński, wskazując, że podobne pytania można dziś stawiać w związku z wojną w Ukrainie.
Jak Głowacki odnalazłby się we współczesnym świecie, o czym mógłby dziś pisać i jak na nowo czytać jego dzieła – o tym w podcaście O co chodzi z tą nauką? Weronika Puszkar rozmawia z dr. Konradem Niecińskim z Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. Najnowszego odcinka można posłuchać TUTAJ.

Polecane:
-
Artykuł
Bolesław Chrobry nad Bałtykiem Przejdź do publikacji: Bolesław Chrobry nad Bałtykiem
-
Artykuł
Mówimy „polska”, choć historia była znacznie bardziej złożona Przejdź do publikacji: Mówimy „polska”, choć historia była znacznie bardziej złożona
-
Artykuł
Piastowska ekspansja i elity Przejdź do publikacji: Piastowska ekspansja i elity
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Cyfrowa Lalka PAN. Od powieści do projektu badawczego
Cyfrowa Lalka PAN. Od powieści do projektu badawczego Przejdź do publikacji: Cyfrowa Lalka PAN. Od powieści do projektu badawczego
Przejdź do publikacji: Zwierzyniec wyobraźni. Jak Zachód wymyślał faunę Europy Wschodniej