Canva
Doktorant rozpoczynający kształcenie w Polsce dostaje rocznie równowartość około 9,6 tys. euro. Z zestawienia dokonanego przez Europejską Radę Doktorantów i Młodych Naukowców Eurodoc wynika, że niższe stawki w Europie są tylko w czterech krajach. Różnica nie dotyczy jednak tylko pieniędzy, ale też statusu doktoranta i przysługujących mu uprawnień
Eurodoc porównała sytuację doktorantów w 26 europejskich krajach. Polska wylądowała w nim niemal na szarym końcu tej listy. Mniej niż w Polsce otrzymują jedynie doktoranci w Rumunii, Bułgarii, Węgrzech i Ukrainie. Na drugim końcu zestawienia są kraje, gdzie roczne wynagrodzenie przekracza 50 tys. euro. W Danii to około 58 tys. euro, w Niemczech 55,6 tys., a w Belgii 50,8 tys.
Różnica jest widoczna nie tylko przy porównaniu z bogatymi krajami Europy Zachodniej i Północnej. Wyższe stawki mają także doktoranci w wielu krajach naszego regionu. W Czechach od 2025 roku wysokość stypendium doktoranckiego powiązano z płacą minimalną. Rocznie daje to około 12,36 tys. euro. Na Słowacji minimalna stawka wynosi około 13,17 tys. euro. Jeszcze dalej poszła Estonia. Do roku akademickiego 2023/2024 tamtejsi doktoranci zwykle dostawali mniej niż 1000 euro miesięcznie. Później jednak tamtejszy system został istotnie zreformowany. Dziś estoński doktorant zarabia ok. 21,6 tys. Euro rocznie. Jest także zazwyczaj zatrudniony jako etatowy pracownik naukowy.

Autorzy raportu wskazują, że forma zatrudnienia i wynagrodzenia doktoranta może mieć znaczenie niemal równie istotne, jak sama wysokość jego zarobków. W Polsce doktorant formalnie przede wszystkim się kształci. Dostaje stypendium, ale samo rozpoczęcie doktoratu nie oznacza zatrudnienia na uczelni. W wielu innych krajach jest pracownikiem uczelni albo instytutu badawczego. Ma umowę, pensję i obowiązki związane z prowadzeniem badań. Doktorat jest tam częścią pracy zawodowej w nauce, a nie tylko kolejnym etapem edukacji. Pracownik ma też zwykle prawo do płatnego urlopu, zwolnienia chorobowego, składek emerytalnych i świadczeń związanych z rodzicielstwem. Stypendysta – niekoniecznie.
Raport ma jednak ograniczenia, na które wskazują jego autorzy. Przede wszystkim nie każdą podaną przez Eurodoc kwotę można porównywać wprost. Przykładowo, dla doktorantów w Niemczech raport pokazuje wynagrodzenie odpowiadające pełnemu etatowi, choć wielu doktorantów pracuje krócej. W Austrii częste są umowy na 75 proc. etatu. Analiza nie uwzględnia też różnic w kosztach życia. Dziesięć tysięcy euro rocznie daje inny standard w życia w Danii, a inny w Rumunii czy Ukrainie. Autorzy zaznaczają również, że dokładniejsze porównanie powinno uwzględniać podatki, składki i prawa pracownicze.
Źródło: Eurodoc, Remuneration of Doctoral Candidates Across Europe 2024-2025.
Polecane:
-
Artykuł
Bardziej inwestujemy w mury niż w naukowców Przejdź do publikacji: Bardziej inwestujemy w mury niż w naukowców
-
„Najgorsze byłoby milczenie”. Tomasz Rożek o nadużyciach w nauce Przejdź do publikacji: „Najgorsze byłoby milczenie”. Tomasz Rożek o nadużyciach w nauce
-
Artykuł
„System grantowy jest przeciążony”. Dyrektor NCN o budżecie, AI i nauce Przejdź do publikacji: „System grantowy jest przeciążony”. Dyrektor NCN o budżecie, AI i nauce
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: 3% dla nauki, 100% dla Polski. Ministerstwo odpowiedziało na protest naukowców
3% dla nauki, 100% dla Polski. Ministerstwo odpowiedziało na protest naukowców Przejdź do publikacji: 3% dla nauki, 100% dla Polski. Ministerstwo odpowiedziało na protest naukowców
Przejdź do publikacji: Akademia Młodych Uczonych Polskiej Akademii Nauk
Akademia Młodych Uczonych Polskiej Akademii Nauk Przejdź do publikacji: Akademia Młodych Uczonych Polskiej Akademii Nauk
Przejdź do publikacji: Czy opłaca się studiować? Dyplom kontra polski rynek pracy