<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Aktualności PAN - Academia PAN</title>
	<atom:link href="https://academia.pan.pl/category/aktualnosci-pan/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://academia.pan.pl/category/aktualnosci-pan/</link>
	<description>Academia portal popularnonaukowy PAN</description>
	<lastBuildDate>Thu, 28 May 2026 11:47:59 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9</generator>

<image>
	<url>https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2025/10/cropped-Logo-Academia-kwadrat-32x32.png</url>
	<title>Aktualności PAN - Academia PAN</title>
	<link>https://academia.pan.pl/category/aktualnosci-pan/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Protest pod Sejmem. Prof. Starosta: Nie walczymy o przywileje, tylko o przyszłość nauki</title>
		<link>https://academia.pan.pl/protest-pod-sejmem-prof-starosta-nie-walczymy-o-przywileje-tylko-o-przyszlosc-nauki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 May 2026 11:14:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka i odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Akademia Nauk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8873</guid>

					<description><![CDATA[<p>Protest pod Sejmem. „Naukowcy przestali być niewidzialni” Nauka nie wyjdzie z kryzysu sama. „Pokazaliśmy młodym ludziom, że ich widzimy” Pod hasłem „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski” przed Sejmem protestowali naukowcy, doktoranci i studenci, domagając się zwiększenia finansowania badań, poprawy warunków pracy i zmian systemowych. O tym, dlaczego ten protest może okazać się [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/protest-pod-sejmem-prof-starosta-nie-walczymy-o-przywileje-tylko-o-przyszlosc-nauki/">Protest pod Sejmem. Prof. Starosta: Nie walczymy o przywileje, tylko o przyszłość nauki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Protest pod Sejmem. „Naukowcy przestali być niewidzialni”</strong></p>



<p><strong>Nauka nie wyjdzie z kryzysu sama. „Pokazaliśmy młodym ludziom, że ich widzimy”</strong></p>



<p><strong>Pod hasłem „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski” przed Sejmem protestowali naukowcy, doktoranci i studenci, domagając się zwiększenia finansowania badań, poprawy warunków pracy i zmian systemowych. O tym, dlaczego ten protest może okazać się przełomowy dla środowiska, rozmawiamy z dr hab. Agatą Starostą z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN, jedną z organizatorek demonstracji</strong></p>



<p><strong>Pod Sejmem były tłumy, ale raczej nie dojdzie do zmian z dnia na dzień.</strong></p>



<p>Nie spodziewaliśmy się tego, ale pewne rzeczy już się wydarzyły. Ludzie zobaczyli, że naukowcy istnieją i potrafią mówić jednym głosem. Dla mnie najważniejsze było właśnie to, że środowisko naukowe wyszło razem na ulicę. To wcale nie jest oczywiste. W nauce bardzo trudno o jedność, a jeszcze trudniej o wspólne działanie publiczne. Potrzeba było ogromnej energii, żeby ludzie w ogóle dopuścili myśl, że naukowiec może protestować. A jednak wyszliśmy i walczymy o swoją sprawę.</p>



<p><strong>Do protestujących wyszli wiceministrowie. Coś z tego wyniknęło?</strong></p>



<p>Doceniam, że wyszli. To była dla nich pewnie niekomfortowa sytuacja. Mogli się spodziewać buczenia i nieprzychylnych haseł, więc łatwiej byłoby po prostu nas zignorować. Warto jednocześnie zauważyć, że nie pojawił się minister Marcin Kulasek. Jeśli chodzi o deklaracje, usłyszeliśmy właściwie to samo co zawsze: że ministerstwo rozmawia, że jest otwarte na dialog. Problem polega na tym, że tych rozmów jest dużo, ale niewiele z nich wynika. To są ciągle rozmowy o rozmawianiu.</p>



<p><strong>To chyba zwiększa frustrację.</strong></p>



<p>Frustracja rośnie. Ale jednocześnie dostajemy bardzo dużo wiadomości od ludzi, którzy piszą, że po raz pierwszy poczuli, że środowisko naprawdę działa razem. Kiedy ogłosiliśmy protest wiele osób patrzyło na nas podejrzliwie. Było przekonanie, że przyjdzie może z 10 osób. My sami zgłaszaliśmy zgromadzenie na maksymalnie 200 uczestników, bo sądziliśmy, że może uda się zebrać studentów i najbliższe środowisko. Było ich prawie cztery razy tyle. Już teraz dostajemy pytania o kolejne protesty i następne działania.</p>



<p>Myślę, że wszyscy mamy świadomość, że problemu nie da się rozwiązać w jeden dzień, ale każda kolejna akcja może przyciągnąć więcej osób.</p>



<p><strong>Słuchając wypowiedzi przedstawicieli ministerstwa, można było odnieść wrażenie, że próbują pokazywać się jako sojusznicy protestujących, a nie adresaci postulatów.</strong></p>



<p>Od dawna słyszymy od ministra i wiceministrów, że oni też mieli ciężko na studiach albo na początku kariery. Tylko nie bardzo wiadomo, co ma z tego wynikać. Skoro im było źle, to nam też powinno być źle? Przecież dziś są w pozycji, w której mogą próbować coś zmienić.&nbsp;</p>



<p><strong>Zapowiedzieliście uruchomienie licznika. Co ma odliczać?</strong></p>



<p>Dni bez odpowiedzi na nasze postulaty. Przekazując petycję, poprosiliśmy ministerstwo, żeby spokojnie policzyło koszty naszych postulatów. Czekamy też na posiedzenie Komisji Edukacji i Nauki, najlepiej wspólne z Komisją Finansów Publicznych, żeby wreszcie zacząć rozmawiać konkretnie o liczbach.</p>



<p>W postulatach pojawia się 3 proc. PKB na naukę, ale my nie oczekujemy, że z dnia na dzień finansowanie wzrośnie do takiego poziomu. To byłoby nierozsądne. Potrzebna jest mapa drogowa i sensowne dojście do tego celu. Trzeba też zidentyfikować obszary, które najbardziej potrzebują pieniędzy.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="473" height="1024" src="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-473x1024.jpeg" alt="" class="wp-image-8877" srcset="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-473x1024.jpeg 473w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-139x300.jpeg 139w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-768x1662.jpeg 768w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-710x1536.jpeg 710w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-44x96.jpeg 44w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-89x192.jpeg 89w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-107x231.jpeg 107w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-213x462.jpeg 213w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-334x722.jpeg 334w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-667x1444.jpeg 667w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-260x563.jpeg 260w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-520x1126.jpeg 520w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-194x420.jpeg 194w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-388x840.jpeg 388w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-249x538.jpeg 249w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-497x1076.jpeg 497w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-342x741.jpeg 342w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-685x1482.jpeg 685w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-177x383.jpeg 177w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-354x766.jpeg 354w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-36x78.jpeg 36w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-72x156.jpeg 72w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-185x400.jpeg 185w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33-370x800.jpeg 370w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/WhatsApp-Image-2026-05-27-at-17.56.33.jpeg 924w" sizes="(max-width: 473px) 100vw, 473px" /><figcaption class="wp-element-caption">fot. Anna Bielec</figcaption></figure>



<p>Dziś problem dotyczy całego ekosystemu badań. W ministerstwie często słyszymy, że nauka ma być dla biznesu. Tymczasem biznes też powinien być dla nauki. W Polsce brakuje systemu, który pozwalałby płynnie przechodzić od badań podstawowych do wdrożeń i komercjalizacji. Poszczególne elementy istnieją, ale są ze sobą słabo połączone. Bez zmian systemowych trudno będzie sprawić, żeby inwestowanie w naukę przynosiło realny zwrot dla gospodarki.</p>



<p>Jedną z najpilniejszych spraw jest dofinansowanie Narodowego Centrum Nauki. Problemem jest nie tylko brak pieniędzy na same granty, ale także niedofinansowanie funkcjonowania instytucji. Kilka tygodni temu pojawiła się informacja, że NCN nie dostało zgody na zatrudnienie kolejnych osób, przez co opóźniają się oceny grantów. Tak nie da się działać.</p>



<p><strong>Naukowcy protestowali już wcześniej. Dlaczego tym razem miałoby być inaczej?</strong></p>



<p>Bo tym razem naprawdę było widać jedność. Przed Sejmem spotkały się osoby o bardzo różnych poglądach na to, jak powinna wyglądać polska nauka. Te spory zostały odłożone na bok, bo wszyscy mają wspólny interes: żeby nauka w Polsce po prostu mogła funkcjonować i wspierać rozwój kraju.</p>



<p>Druga rzecz jest jeszcze ważniejsza. Cała ta akcja dotyczy młodych ludzi. . Kiedy pyta się ludzi, jak wygląda naukowiec, wielu wyobraża sobie „starszego pana w swetrze”. Tymczasem nam zależało na pokazaniu doktorantów, studentów i młodych badaczek i badaczy. Chcemy stworzyć im warunki, które sprawią, że nauka będzie atrakcyjną ścieżką zawodową i że nie będą musieli wyjeżdżać za granicę.</p>



<p>Pokazaliśmy też młodym ludziom, że ich widzimy i że ktoś mówi głośno o ich problemach. Ten protest nie był o profesorach. Był o doktorantach, studentach i osobach, które dopiero zaczynają karierę naukową. Bo tak naprawdę chodzi o przyszłość polskiej nauki.</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/protest-pod-sejmem-prof-starosta-nie-walczymy-o-przywileje-tylko-o-przyszlosc-nauki/">Protest pod Sejmem. Prof. Starosta: Nie walczymy o przywileje, tylko o przyszłość nauki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Giersig: Największym problemem współczesnej nauki nie jest brak pomysłów</title>
		<link>https://academia.pan.pl/prof-giersig-najwiekszym-problemem-wspolczesnej-nauki-nie-jest-brak-pomyslow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 May 2026 07:27:31 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[Technologia i przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki techniczne]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Akademia Nauk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8869</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po ponad 40 latach pracy naukowej w Niemczech prof. Michael Giersig wrócił do Polski, aby stworzyć Zakład Teorii Ośrodków Ciągłych i Nanostruktur w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN. W rozmowie z „Academią” opowiada o współczesnych zastosowaniach nanotechnologii oraz wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem nauka potrzebuje dziś przede wszystkim większej swobody działania i międzynarodowej współpracy. Academia: Kiedy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/prof-giersig-najwiekszym-problemem-wspolczesnej-nauki-nie-jest-brak-pomyslow/">Prof. Giersig: Największym problemem współczesnej nauki nie jest brak pomysłów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Po ponad 40 latach pracy naukowej w Niemczech prof. Michael Giersig wrócił do Polski, aby stworzyć Zakład Teorii Ośrodków Ciągłych i Nanostruktur w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN. W rozmowie z „Academią” opowiada o współczesnych zastosowaniach nanotechnologii oraz wyjaśnia, dlaczego jego zdaniem nauka potrzebuje dziś przede wszystkim większej swobody działania i międzynarodowej współpracy.</p>



<p><strong>Academia:</strong> Kiedy mówi się o nanotechnologii, wiele osób nadal wyobraża sobie coś futurystycznego i odległego od codzienności.</p>



<p><strong>Prof. Michael Giersig</strong>: Tymczasem nanotechnologia już dawno stała się częścią naszego codziennego życia. Korzystamy z niej niemal nieustannie, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Smartfony, półprzewodniki, nowoczesne ekrany, sensory, elektronika czy materiały stosowane w medycynie – wszystko to jest bezpośrednio związane z nanotechnologią.</p>



<p>Młode pokolenie dorasta w świecie, w którym takie rozwiązania są czymś całkowicie naturalnym. Dzieci intuicyjnie obsługują urządzenia, ale rzadko zastanawiają się, dlaczego one działają. Dlatego popularyzacja nauki jest tak istotna. Staramy się pokazywać, że za tymi technologiami stoją konkretne prawa fizyki i chemii.</p>



<p>Kiedy pokazuję studentom lub uczniom fiolki z półprzewodnikowymi nanocząstkami świecącymi różnymi kolorami, abstrakcyjne pojęcia nagle stają się zrozumiałe. Można wtedy rozmawiać o strukturze elektronowej, o tym, dlaczego materia emituje światło w określony sposób oraz jak właściwości materiałów zmieniają się wraz z ich nanometrycznymi rozmiarami.</p>



<p>Do instytutu przychodzą także uczniowie szkół podstawowych i średnich. Mogą wejść do laboratorium, zobaczyć aparaturę i wykonać proste doświadczenia. Niektórzy wracają później już jako studenci. To daje ogromną satysfakcję.</p>



<p><strong>Academia:</strong> Czym obecnie zajmuje się pana zespół?</p>



<p><strong>Prof. Michael Giersig:</strong> Prowadzimy badania w kilku głównych obszarach. Jeden z nich dotyczy zastosowań medycznych nanotechnologii, przede wszystkim terapii nowotworów. Pracujemy nad nanocząstkami melaniny, które można wprowadzać do komórek nowotworowych. Pokrywamy je cukrem, ponieważ komórki rakowe bardzo intensywnie pobierają glukozę i niejako „pochłaniają” te cząstki. Następnie wykorzystujemy czerwone światło, które jest stosunkowo bezpieczne dla organizmu. Pod jego wpływem w nanocząstkach zachodzą procesy prowadzące do zniszczenia komórki nowotworowej. Na razie są to badania prowadzone na kulturach komórkowych, więc do terapii klinicznych wciąż daleka droga. Wyniki pokazują jednak, że można myśleć o metodach mniej inwazyjnych niż klasyczna radioterapia.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="224" height="394" src="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14.png" alt="" class="wp-image-8871" srcset="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14.png 224w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14-171x300.png 171w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14-55x96.png 55w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14-109x192.png 109w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14-131x231.png 131w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14-218x383.png 218w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14-44x78.png 44w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Zrzut-ekranu-2026-05-28-o-09.26.14-89x156.png 89w" sizes="(max-width: 224px) 100vw, 224px" /></figure>



<p>Drugim ważnym kierunkiem badań jest energetyka. Interesuje nas przede wszystkim wykorzystanie nowych materiałów do produkcji i magazynowania energii. Pracujemy między innymi nad materiałami polimerowymi domieszkowanymi nanorurkami węglowymi. Otrzymywane kompozyty charakteryzują się bardzo dobrymi parametrami mechanicznymi przy jednoczesnym zmniejszeniu masy i kosztów produkcji. Dzięki temu mogą znaleźć praktyczne zastosowanie w budowie turbin wiatrowych czy nowoczesnych materiałów konstrukcyjnych w budownictwie.</p>



<p>Zanieczyszczenie środowiska, w tym emisja CO₂, zmusza nas do intensywnych badań nad odnawialnymi źródłami energii. Musimy jednak równocześnie zastanawiać się, co zrobić wtedy, gdy nie ma wiatru lub słońca. W tym kontekście pracujemy nad systemami wykorzystującymi sprężone powietrze. Energia produkowana przez turbiny mogłaby zasilać wysoko wydajne sprężarki wykonane z naszych kompozytów, umożliwiające magazynowanie powietrza pod bardzo wysokim ciśnieniem. Pozwoliłoby to na odzyskiwanie energii wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna.</p>



<p>Wśród naszych zainteresowań znajduje się także obronność, ponieważ nowoczesne materiały mają bardzo szerokie zastosowanie. Współpracowaliśmy kiedyś przy projekcie dotyczącym luf czołgowych. Chodziło o zmniejszenie oporu i zużycia materiału dzięki odpowiednio zaprojektowanym nanostrukturom. Podobne rozwiązania można wykorzystywać w lekkich kamizelkach ochronnych, dronach czy lotnictwie. Nanomateriały są lekkie, bardzo wytrzymałe i odporne na wysokie temperatury.</p>



<p>Pracowaliśmy również nad rozwiązaniami ograniczającymi oblodzenie skrzydeł samolotów. Jeśli odpowiednio zaprojektuje się powierzchnię, krople wody nie zatrzymują się na niej i nie tworzy się lód. Mogłoby to znacząco ograniczyć koszty odladzania samolotów.</p>



<p><strong>Academia:</strong> Przez większość kariery pracował pan za granicą.</p>



<p><strong>Prof. Michael Giersig:</strong> Po wyjeździe z Polski w 1980 roku całe życie zawodowe spędziłem w Niemczech. Tam ukończyłem fizykę eksperymentalną, zrobiłem doktorat z chemii oraz habilitację z chemii fizycznej i rozwijałem swoją karierę naukową. Pracowałem między innymi w instytutach Maxa Plancka w Berlinie, na Freie Universität Berlin, a także na Uniwersytecie w Melbourne i w Harvard Medical School w Bostonie. Prowadziłem również duże projekty międzynarodowe, między innymi w Chinach.</p>



<p>Moje badania znajdowały się na styku fizyki, chemii, inżynierii materiałowej i biomedycznej. Realizacja ambitnych projektów naukowych wymagała tworzenia międzynarodowych zespołów badawczych. Pracowali w nich ludzie z różnych krajów i kultur. To było dla mnie niezwykle ważne doświadczenie, ponieważ nauka rozwija się najlepiej wtedy, gdy ludzie wymieniają się pomysłami i nie zamykają się w jednym środowisku.</p>



<p>Po przejściu na emeryturę w Berlinie mogłem tam zostać i nadal spokojnie pracować jako profesor emeritus. Pomyślałem jednak, że chciałbym jeszcze coś oddać Polsce.</p>



<p><strong>Academia:</strong> Jak wyglądał ten powrót?</p>



<p><strong>Prof. Michael Giersig</strong>: Zostałem zaproszony do IPPT PAN przez ówczesnego dyrektora z propozycją stworzenia nowego zespołu badawczego. W praktyce nie było tam infrastruktury potrzebnej do badań nad nanomateriałami, więc laboratorium trzeba było budować od podstaw. Po rozmowach z dyrekcją udało się zdobyć odpowiednie pomieszczenia i rozpocząć organizację całego zaplecza badawczego. Część aparatury przywiozłem z Niemiec. W tamtejszym systemie profesor przechodzący na emeryturę może nadal korzystać z części sprzętu zakupionego wcześniej w ramach prowadzonych projektów badawczych.</p>



<p>Uruchomienie laboratorium zajęło około półtora roku. Dziś mamy międzynarodowy zespół, doktorantów i współpracowników z różnych krajów. Kilka osób kończy habilitacje. To dla mnie bardzo ważne, ponieważ oznacza, że udało się stworzyć coś trwałego.</p>



<p>Organizujemy również międzynarodowe konferencje i szkoły letnie. W maju odbyła się trzecia edycja naszego kongresu poświęconego zaawansowanym materiałom. Przyjechali naukowcy z USA, Korei, Chin i wielu innych krajów. Najbardziej cieszy mnie jednak aktywność młodych ludzi. Studenci zaczynają rozmawiać z zagranicznymi badaczami bez stresu, zadają pytania, wyjeżdżają na staże. To jest niezwykle potrzebne.</p>



<p><strong>Academia:</strong> Co dziś najbardziej utrudnia prowadzenie badań w Polsce?</p>



<p><strong>Prof. Michael Giersig</strong>: Przede wszystkim nadmierna biurokracja i przeciążenie administracyjne. Studenci, doktoranci i młodzi naukowcy poświęcają ogromną ilość czasu na formalności. Po wyjazdach konferencyjnych trzeba przygotowywać szczegółowe raporty dotyczące niemal każdego elementu podróży. Nawet drobne zakupy laboratoryjne bywają obwarowane długimi procedurami. To wszystko zabiera czas i energię, które powinny być przeznaczone na badania.</p>



<p>W Niemczech, gdzie pracowałem przez ponad 40 lat, punkt ciężkości był ustawiony inaczej. Najważniejsze było prowadzenie badań i zdobywanie wiedzy. Administracja miała wspierać naukowców, a nie dominować nad ich pracą.</p>



<p>W Polsce mamy bardzo dobrych badaczy i świetne pojedyncze instytuty. Problem polega jednak na tym, że system nadal działa zbyt wolno i jest nadmiernie obciążony administracyjnie. Młodzi ludzie łatwo się zniechęcają, jeśli widzą, że więcej czasu poświęca się dokumentom niż samej nauce. A przecież nauka wymaga swobody myślenia, rozmowy, eksperymentowania i odwagi zadawania pytań. Bez tego trudno będzie konkurować z najlepszymi ośrodkami na świecie.</p>



<p><strong>Prof. Michael Giersig</strong> – fizyk i chemik materiałowy, kierownik Zakładu Teorii Ośrodków Ciągłych i Nanostruktur w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN. Autor ponad 300 publikacji naukowych, specjalizuje się w nanomateriałach półprzewodnikowych, magnetycznych i węglowych. Jego prace były cytowane ponad 28 tysięcy razy.</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/prof-giersig-najwiekszym-problemem-wspolczesnej-nauki-nie-jest-brak-pomyslow/">Prof. Giersig: Największym problemem współczesnej nauki nie jest brak pomysłów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Warszawa gospodarzem konferencji ALLEA o przyszłości nauki i wolności akademickiej</title>
		<link>https://academia.pan.pl/warszawa-gospodarzem-konferencji-allea-o-przyszlosci-nauki-i-wolnosci-akademickiej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2026 12:21:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka i odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Akademia Nauk]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8861</guid>

					<description><![CDATA[<p>27 maja w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odbędzie się międzynarodowa konferencja pt. „Towards a Futureproof European Research Area: Boosting Trust, Integrity, and Resilience”. Wydarzenie organizowane jest w ramach Zgromadzenia Ogólnego ALLEA – Europejskiej Federacji Akademii Nauk, które potrwa od 26 do 29 maja. Gospodarzem konferencji jest Polska Akademia Nauk we współpracy z Instytutem Geofizyki [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/warszawa-gospodarzem-konferencji-allea-o-przyszlosci-nauki-i-wolnosci-akademickiej/">Warszawa gospodarzem konferencji ALLEA o przyszłości nauki i wolności akademickiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>27 maja w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odbędzie się międzynarodowa konferencja pt. „Towards a Futureproof European Research Area: Boosting Trust, Integrity, and Resilience”. Wydarzenie organizowane jest w ramach Zgromadzenia Ogólnego ALLEA – Europejskiej Federacji Akademii Nauk, które potrwa od 26 do 29 maja. Gospodarzem konferencji jest Polska Akademia Nauk we współpracy z Instytutem Geofizyki PAN oraz ALLEA</strong></p>



<p>To ważne wydarzenie dla europejskiego środowiska naukowego – po raz drugi w ponad 30-letniej historii organizacji Zgromadzenie Ogólne ALLEA odbędzie się w Polsce. Poprzednio miało to miejsce w Krakowie, 20 lat temu.&nbsp;</p>



<p>ALLEA (All European Academies) to europejska federacja zrzeszająca akademie nauk z ponad 40 krajów, reprezentująca kilkadziesiąt instytucji i setki tysięcy naukowców. Organizacja została założona w 1994 r. i pełni rolę platformy współpracy między środowiskami naukowymi w Europie, wspierając rozwój badań, standardów etycznych oraz wolności akademickiej. Działa również jako głos doradczy w sprawach polityki naukowej na poziomie europejskim, promując rzetelność badań i integrację Europejskiej Przestrzeni Badawczej.</p>



<p><strong>– </strong>Tegoroczne Zgromadzenie odbywa się w momencie naznaczonym napięciami geopolitycznymi, niepewnością gospodarczą i rosnącą presją na instytucje naukowe i wolność akademicką. Hasło przewodnie Zgromadzenia „Towards a Futureproof European Research Area: Boosting Trust, Integrity, and Resilience&#8221; jest wyraźnym sygnałem, jakie są kierunki dążenia europejskiej nauki, której Polska jest dojrzałym i aktywnym uczestnikiem” – mówi <em>Academii </em>Agnieszka Stefaniak-Hrycko, dyrektor Biura Współpracy z Zagranicą PAN.&nbsp;</p>



<p>Warszawska konferencja będzie poświęcona kluczowym wyzwaniom związanym z funkcjonowaniem Europejskiej Przestrzeni Badawczej oraz przyszłości nauki w Europie. Dyskusje będą koncentrować się wokół wolności akademickiej, autonomii instytucjonalnej, rzetelności badań naukowych oraz odpowiedzialnego prowadzenia badań, a także odporności środowiska naukowego na różnego rodzaju kryzysy.</p>



<p>Wśród zaproszonych gości znaleźli się wybitni przedstawiciele świata nauki i polityki naukowej, m.in. Krzysztof Pyrć, prezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, Barbara Prainsack, profesor Uniwersytetu Wiedeńskiego i przewodnicząca Europejskiej Grupy ds. Etyki w Nauce i Nowych Technologiach oraz Robbert Dijkgraaf, prezes-elekt Międzynarodowej Rady Naukowej.</p>



<p>– Jeśli mówimy o konkretnych inicjatywach, to z pewnością trzeba znów odnieść się do poziomu finansowania badań naukowych. Bez zwiększenia nakładów na naukę trudno będzie podejmować nowe działania i skutecznie wzmacniać pozycję Polski w Europejskiej Przestrzeni Badawczej. To zresztą pozostaje jednym z podstawowych wyzwań Polski na tle państw unijnych – mówi nam Agnieszka Stefaniak-Hrycko. Podkreśla, że „lista działań, które jako kraj powinniśmy wzmacniać, jest bardzo długa, ale przede wszystkim, potrzebujemy większej gotowości polskich instytucji do podejmowania roli koordynatorów projektów europejskich, a nie wyłącznie partnerów”. – Konieczne jest także zwiększenie obecności i rozpoznawalności polskich naukowców w konkursach European Research Council, ponieważ to właśnie tam buduje się międzynarodowa widoczność doskonałości naukowej.</p>



<p>Zdaniem Agnieszki Stefaniak-Hrycko kolejnym ważnym elementem jest nie tylko przyciąganie młodych talentów naukowych, ale także zatrzymywanie ich w Polsce. – W PAN działają szkoły doktorskie, w których osoby z zagranicy stanowią ponad połowę doktorantów, jednak znaczna część z nich na dalszym etapie kariery znika z polskiego systemu nauki. To pokazuje, że samo umiędzynarodowienie rekrutacji nie wystarczy. Potrzebne są jeszcze atrakcyjne i stabilne warunki dalszego rozwoju naukowego – mówi Stefaniak-Hrycko .</p>



<p>Podczas wydarzenia nastąpi uroczyste wręczenie prestiżowej nagrody <em>ALLEA Madame de Staël Prize</em>. W tym roku laureatką została Maria Leptin, przewodnicząca Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych, a laudację wygłosi Christiane Nüsslein-Volhard, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny.</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/warszawa-gospodarzem-konferencji-allea-o-przyszlosci-nauki-i-wolnosci-akademickiej/">Warszawa gospodarzem konferencji ALLEA o przyszłości nauki i wolności akademickiej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Dzień świstaka się skończył”. Naukowcy szykują protest</title>
		<link>https://academia.pan.pl/dzien-swistaka-sie-skonczyl-naukowcy-szykuja-protest/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 May 2026 06:09:36 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka naukowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8807</guid>

					<description><![CDATA[<p>Po latach petycji, komisji i rozmów z politykami naukowcy wychodzą na ulicę. 27 maja pod Sejmem mają protestować badacze, doktoranci i studenci z całej Polski. Organizatorzy mówią o największej mobilizacji środowiska akademickiego od lat i zapowiadają, że nie chodzi o jednorazową akcję, ale początek dłuższej walki o finansowanie nauki i warunki pracy w polskich uczelniach [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/dzien-swistaka-sie-skonczyl-naukowcy-szykuja-protest/">„Dzień świstaka się skończył”. Naukowcy szykują protest</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Po latach petycji, komisji i rozmów z politykami naukowcy wychodzą na ulicę. 27 maja pod Sejmem mają protestować badacze, doktoranci i studenci z całej Polski. Organizatorzy mówią o największej mobilizacji środowiska akademickiego od lat i zapowiadają, że nie chodzi o jednorazową akcję, ale początek dłuższej walki o finansowanie nauki i warunki pracy w polskich uczelniach oraz instytutach badawczych&nbsp;</strong></p>



<p><strong>Academia: 27 maja pod Sejmem odbędzie się protest środowiska naukowego. Jak duża to będzie akcja?</strong></p>



<p><strong>Dr hab. Łukasz Okruszek, kierownik Pracowni Neuronauki Społecznej w Instytucie Psychologii PAN, jeden z organizatorów protestu: </strong>Wszystko wskazuje na to, że jeden z największych protestów sektora nauki w III RP. Spotykamy się o 13 pod Sejmem i naprawdę widzimy ogromną mobilizację. Uniwersytet Warszawski ogłosił godziny rektorskie, w całej Polsce organizowane są autokary i grupowe wyjazdy. Dostaję codziennie sygnały z różnych miast. Przyjadą ludzie z Krakowa, Gdańska, Poznania, Lublina, Wrocławia, Katowic. To pokazuje skalę frustracji środowiska.</p>



<p>W tym momencie oficjalnie orientacyjnie zgłoszony jest udział&nbsp; ponad tysiąca osób, ale spodziewam się, że to bardzo ostrożna estymata. Samych zainteresowanych wydarzeniem na Facebooku są ponad dwa tysiące. Związki zawodowe przywożą po kilkadziesiąt osób z różnych miejsc. Nie zdziwiłbym się, gdyby skończyło się na kilku tysiącach uczestników.</p>



<p><strong>Naukowcy raczej nie kojarzą się w Polsce z protestami. Co się zmieniło?</strong></p>



<p>Od lat chodzimy po komisjach, składamy petycje, rozmawiamy z politykami i słyszymy, że wszyscy rozumieją problem. Tyle że później niewiele z tego wynika. Ten „dzień świstaka” po prostu się skończył. Każdy ma swoją granicę wytrzymałości.Dlatego zaczęliśmy szukać nowych środków wyrazu. Widzimy też, że wiele innych grup zawodowych dopiero po protestach zaczynało być traktowanych poważnie.</p>



<p><strong>Czym ten protest różni się od wcześniejszych inicjatyw środowiska naukowego?</strong></p>



<p>Skalą jedności. Sami jesteśmy zaskoczeni tym, ile różnych środowisk się zaangażowało. Na liście poparcia są komisje, komitety, związki zawodowe, KRASP, prezydium PAN, Parlament Studentów RP, Krajowa Reprezentacja Doktorantów, rady młodych naukowców. Są z nami osoby z grantami ERC i ludzie związani z Komitetem Kryzysowym Humanistyki Polskiej. Grupy, które normalnie często mają zupełnie różne interesy i poglądy na funkcjonowanie nauki. A teraz wszyscy mówią jednym głosem: bez poważnych zmian polska nauka po prostu sobie nie poradzi.</p>



<p><strong>Jak trudno jest doprowadzić naukowców do takiej zgody?</strong></p>



<p>Naukowcy są przyzwyczajeni do sporów i podważania argumentów. Tym razem wszyscy doszliśmy do podobnego wniosku: sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że nie da się już udawać, że wszystko działa. Nasze postulaty są zresztą bardzo podstawowe. Trudno dyskutować z argumentem, że człowiek wykonujący pełnoetatową pracę naukową powinien móc normalnie się utrzymać.</p>



<p><strong>Jakie postulaty najmocniej wybrzmią podczas protestu?</strong></p>



<p>Bardzo ważna jest dla nas sytuacja doktorantów i młodych naukowców. Jeżeli ktoś chce poważnie robić doktorat, szczególnie w naukach eksperymentalnych, to jest pełnoetatowa praca. Prowadzenie badań, eksperymentów, analiza danych. Tego nie da się robić „po godzinach”. Jednocześnie taki człowiek często dostaje około trzech tysięcy złotych i musi jeszcze dorabiać. Wieczorami prowadzić korepetycje albo pracować dodatkowo gdzieś indziej. Przy rosnących wymaganiach dotyczących publikacji, grantów, metodologii czy open science to zaczyna być po prostu niewykonalne.</p>



<p>Do tego dochodzi brak stabilności. Umowy stypendialne nie dają zdolności kredytowej ani normalnych zabezpieczeń socjalnych. W efekcie młodzi ludzie przychodzą do nauki z ogromną pasją, ale bardzo szybko pojawia się pytanie: jak mam z tego normalnie żyć?</p>



<p><strong>Jak będzie wyglądał sam protest?</strong></p>



<p>Na scenie pojawią się przedstawiciele różnych grup: studenci, doktoranci, związki zawodowe i naukowcy na różnych etapach kariery. Chcemy jednak pilnować tego, żeby centrum całego wydarzenia były postulaty dotyczące nauki, a nie polityczne szyldy czy indywidualne happeningi. Będziemy prosić polityków, którzy ewentualnie przyjdą, żeby pojawili się bez partyjnych logotypów. To jest&nbsp; oddolna i apartyjna inicjatywa środowiska naukowego.</p>



<p><strong>Co jeśli po 27 maja nic się nie zmieni?</strong></p>



<p>27 maja to nie jest finał. To początek. Chcemy monitorować realizację postulatów i sprawdzać, czy sytuacja rzeczywiście się poprawia: czy rosną nakłady na badania, czy poprawiają się warunki doktorantów i płace w nauce.</p>



<p>Jeśli będzie trzeba, będą kolejne protesty. Pokazaliśmy już, że środowisko potrafi się zorganizować i że ten protest jest zauważany także za granicą. W tym&nbsp; tygodniu ma ukazać się komentarz o proteście w <em>Nature</em>, rozmawialiśmy też z <em>Times Higher Education</em>. Przez lata byliśmy środowiskiem „grzecznych petycji”. Teraz mówimy jasno: nauka nie może już dłużej czekać.</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/dzien-swistaka-sie-skonczyl-naukowcy-szykuja-protest/">„Dzień świstaka się skończył”. Naukowcy szykują protest</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Świat po zmroku. Co światła mówią o naszej cywilizacji</title>
		<link>https://academia.pan.pl/swiat-po-zmroku-co-swiatla-mowia-o-naszej-cywilizacji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 May 2026 06:58:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8797</guid>

					<description><![CDATA[<p>Niektóre regiony świata stają się coraz jaśniejsze, inne wyraźnie ciemnieją. Dane z satelitów NASA pokazują nie tylko rozwój miast, ale także skutki kryzysów energetycznych, zmian gospodarczych i wymiany oświetlenia na LED Z perspektywy orbity Ziemia nie wygląda już tak samo jak dekadę temu. Nowa analiza danych z programu Black Marble prowadzonego przez NASA pokazuje, że [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/swiat-po-zmroku-co-swiatla-mowia-o-naszej-cywilizacji/">Świat po zmroku. Co światła mówią o naszej cywilizacji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Niektóre regiony świata stają się coraz jaśniejsze, inne wyraźnie ciemnieją. Dane z satelitów NASA pokazują nie tylko rozwój miast, ale także skutki kryzysów energetycznych, zmian gospodarczych i wymiany oświetlenia na LED</strong></p>



<p>Z perspektywy orbity Ziemia nie wygląda już tak samo jak dekadę temu. Nowa analiza danych z programu Black Marble prowadzonego przez NASA pokazuje, że nocne światła miast zmieniają się w bardzo nierównomierny sposób. Nie chodzi jedynie o prosty wzrost jasności wraz z rozwojem cywilizacji. W jednych miejscach światła przybywa, w innych wyraźnie go ubywa. Za tymi zmianami stoją urbanizacja, kryzysy gospodarcze, polityka energetyczna, a czasem także wojny i przerwy w dostawach prądu.</p>



<p>Badacze przeanalizowali dane zbierane w latach 2014–2022 przez instrumenty VIIRS umieszczone na satelitach Suomi-NPP, NOAA-20 i NOAA-21. System obserwuje nocne światło w zakresie od zieleni do bliskiej podczerwieni. Potrafi rejestrować oświetlenie miast, odbicia światła Księżyca czy zorze polarne. Dane są przetwarzane w ramach projektu Black Marble, który pozwala tworzyć codzienne, miesięczne i roczne mapy nocnego oświetlenia Ziemi.</p>



<p>Nowe mapy pokazują zmiany jasności na większości zamieszkanych obszarów globu. Kolory żółte i pomarańczowe oznaczają wzrost ilości światła, a fioletowe jego spadek. Zespół podkreśla, że świat nie staje się po prostu coraz jaśniejszy. W wielu regionach procesy rozjaśniania i ciemnienia zachodzą jednocześnie, często bardzo blisko siebie.</p>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://assets.science.nasa.gov/dynamicimage/assets/science/esd/eo/images/iotd/2026/picturing-earth-in-a-new-light/nightlights_20142022.jpg?w=2539&amp;h=2950&amp;fit=clip&amp;crop=faces%2Cfocalpoint" alt="A data visualization shows changes in artificial light at night across the Eastern Hemisphere from 2014 to 2022, with increases shown in yellow and orange and decreases shown in purple."/><figcaption class="wp-element-caption">Analiza niemal dekady danych o nocnym oświetleniu (2014–2022) z programu Black Marble NASA ujawniła obszary rozjaśniające się (złoty kolor) i ciemniejące (fiolet) widoczne tutaj na półkuli wschodniej.<br>NASA Earth Observatory/Michala Garrison</figcaption></figure>



<p>W skali globalnej całkowite natężenie światła wzrosło w analizowanym okresie o 34 proc. Ten wzrost maskuje jednak rozległe obszary ciemnienia. W Stanach Zjednoczonych jaśniejsze stały się miasta zachodniego wybrzeża, co badacze wiążą ze wzrostem liczby mieszkańców. Jednocześnie znaczna część wschodniego wybrzeża zaczęła emitować mniej światła. Autorzy analizy tłumaczą to rosnącym wykorzystaniem energooszczędnych LED oraz zmianami gospodarczymi.</p>



<p>Podobne zjawiska widać w Europie. Francja odnotowała spadek jasności o 33 proc., Wielka Brytania o 22 proc., a Holandia o 21 proc. Badacze wiążą to zarówno z wymianą infrastruktury oświetleniowej, jak i działaniami mającymi ograniczać zużycie energii oraz zanieczyszczenie światłem. Szczególnie wyraźne przyciemnienie europejskich miast pojawiło się w 2022 r., podczas kryzysu energetycznego po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W tym samym czasie wyraźnie jaśniejsze stały się Chiny i północne Indie. Tam nocne światło rosło wraz z urbanizacją i rozbudową infrastruktury. Satelitarne dane pokazują więc nie tylko rozwój gospodarczy, ale także tempo przekształcania krajobrazu i zużycia energii.</p>



<p>NASA zwraca uwagę, że takie mapy mogą być wykorzystywane do śledzenia aktywności człowieka niemal w czasie rzeczywistym. Zmiany nocnego światła pomagają obserwować skutki katastrof, kryzysów energetycznych, migracji ludności czy rozwoju przemysłu. Autorzy opisują świat nocnych świateł jako system migoczący pod wpływem boomów gospodarczych, budów, awarii sieci energetycznych i politycznych decyzji dotyczących energii.</p>



<p>Wizualizacja danych trafiła na okładkę czasopisma <em>Nature</em>, gdzie opublikowano pełną analizę zmian nocnego oświetlenia Ziemi.</p>



<p><strong>Źródła:</strong></p>



<p>NASA Earth Observatory, „Picturing Earth in a New Light”, 15 maja 2026:<br><a href="https://earthobservatory.nasa.gov/images/154543/picturing-earth-in-a-new-light">NASA Earth Observatory</a></p>



<p>T. Li i in., „Satellite imagery reveals increasing volatility in human night-time activity”, „Nature” 652, 379-386 (2026).</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/swiat-po-zmroku-co-swiatla-mowia-o-naszej-cywilizacji/">Świat po zmroku. Co światła mówią o naszej cywilizacji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nauka, pasja i frustracja. Jak wygląda doktorat w Polsce</title>
		<link>https://academia.pan.pl/nauka-pasja-i-frustracja-jak-wyglada-doktorat-w-polsce/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2026 14:32:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka naukowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8791</guid>

					<description><![CDATA[<p>Doktorat może być przygodą, ale coraz częściej staje się też testem wytrzymałości. Niskie stypendia, niejasny status doktoranta, brak stabilności i poczucie zawieszenia między studiami a pracą sprawiają, że młodzi badacze płacą za karierę naukową wysoką cenę. O tym, co w doktoracie nadal daje satysfakcję, a co wymaga pilnej naprawy, mówi Martyna Nowicka, przewodnicząca Porozumienia Doktorantów [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/nauka-pasja-i-frustracja-jak-wyglada-doktorat-w-polsce/">Nauka, pasja i frustracja. Jak wygląda doktorat w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Doktorat może być przygodą, ale coraz częściej staje się też testem wytrzymałości. Niskie stypendia, niejasny status doktoranta, brak stabilności i poczucie zawieszenia między studiami a pracą sprawiają, że młodzi badacze płacą za karierę naukową wysoką cenę. O tym, co w doktoracie nadal daje satysfakcję, a co wymaga pilnej naprawy, mówi Martyna Nowicka, przewodnicząca Porozumienia Doktorantów Instytutów PAN</strong></p>



<p><strong>Zrobiłaby pani jeszcze raz doktorat?</strong></p>



<p>Myślę, że tak. Jest coś bardzo wciągającego w szukaniu odpowiedzi na pytania, na które wcześniej nikt nie odpowiedział. Doktorat to niesamowita przygoda także dzięki ludziom, których się poznaje, i doświadczenia, które się zdobywa. To nie są wyłącznie kompetencje naukowe. To również umiejętność współpracy, budowania relacji, komunikacji czy popularyzacji nauki. Nawet jeśli ktoś później nie zostanie w nauce, i tak wynosi z doktoratu ogromne doświadczenie.&nbsp;</p>



<p><strong>Co jest w tym najlepsze?</strong></p>



<p>Jestem z obszaru nauk medycznych i bardzo lubię moment, kiedy po godzinie 16 zostaję sama w laboratorium. Mam swoją muzykę, swoją aparaturę i mogę po prostu skupić się na eksperymentach. To chwile, w których człowiek najbardziej czuje, po co właściwie to robi.</p>



<p><strong>A w którym momencie doktorat zmienia się w pracę na pełen etat?</strong></p>



<p>Chyba po pierwszym roku. Zwłaszcza kiedy zaczyna się pisać indywidualny plan badawczy. Wtedy człowiek widzi, że rzeczywiście dużo już zrobił i dużo się nauczył, ale jednocześnie orientuje się, ile jeszcze przed nim. To trochę jak wejście na pierwsze wzniesienie i zobaczenie za nim kolejnego pasma górskiego. Wtedy doktorat przestaje być przedłużeniem studiów, a zaczyna podporządkowywać sobie bardzo dużą część życia.</p>



<p>Doktorat uczy przede wszystkim pokory i cierpliwości. Wymaga ogromnej ilości czasu i energii, ale jednocześnie, jeśli ktoś naprawdę chce to robić, nadal jest w tym coś wyjątkowego. Ta praca jest bardziej twórcza niż wiele innych zawodów. Można poświęcić czas na czytanie literatury, przygotowanie grantu, szukanie pomysłów. Oczywiście są terminy, raporty, rozliczenia i presja, by dowozić kolejne rzeczy. Mimo wszystko pozostaje jednak większe poczucie wolności niż w pracy polegającej wyłącznie na odhaczaniu zadań. Problem polega na tym, że ta wolność nie rozwiązuje problemów systemowych.</p>



<p><strong>Jakich?</strong></p>



<p>Choćby tego, że doktorat bardzo łatwo zaczyna pożerać całe życie. Widzę to nawet podczas spotkań rodzinnych. Kiedyś pytano mnie o hobby, dziś najczęściej słyszę: „No i jak doktorat? Ile ci jeszcze zostało?”. A odpowiedź na to pytanie bywa bardzo płynna. Człowiek ma poczucie, że wszedł na jedną górkę, a za nią pojawia się kolejna. I tak powoli się wspina. W pewnym momencie wszystko zaczyna układać się pod doktorat: terminy grantowe, eksperymenty, publikacje, konferencje. Nawet planowanie wakacji robi się trudniejsze, bo badania nie poczekają.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="576" src="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-1024x576.png" alt="" class="wp-image-8792" srcset="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-1024x576.png 1024w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-300x169.png 300w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-768x432.png 768w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-1536x864.png 1536w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-96x54.png 96w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-192x108.png 192w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-400x225.png 400w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-800x450.png 800w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-510x287.png 510w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-1020x574.png 1020w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-620x349.png 620w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-1240x698.png 1240w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-730x411.png 730w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-1460x822.png 1460w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-1280x720.png 1280w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-137x78.png 137w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM-274x154.png 274w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/ChatGPT-Image-May-22-2026-06_55_43-AM.png 1672w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Martyna Nowicka</figcaption></figure>



<p><strong>Doktoranci chyba też trochę zamykają się wtedy we własnym świecie.</strong></p>



<p>Trochę tak, ale jednocześnie daje to poczucie wspólnoty. Doktoranci są bardzo specyficzną grupą i mam wrażenie, że dobrze czują się w swoim gronie. Spotykamy się w różnych organizacjach doktoranckich, takich jak przykładowo Warszawskie Forum Doktorantów, które jest jednym z wielu przykładów lokalnych inicjatyw dla doktorantów.&nbsp; Rozmawiamy o grantach, dydaktyce i problemach systemowych, ale też po prostu o tym, komu znowu coś nie wyszło w laboratorium.</p>



<p>To ważne, bo człowiek widzi, że nie tylko on ma problem, nie tylko on siedzi do późna nad wykresami albo stresuje się kolejnym terminem. W doktoracie bardzo łatwo poczuć się samotnie, więc takie środowisko wsparcia naprawdę dużo daje.</p>



<p><strong>A na co doktoranci narzekają najczęściej?</strong></p>



<p>Na stypendia. Przed oceną śródokresową doktorant dostaje obecnie 3570 zł brutto, po ocenie około 5500 zł brutto. To niewielkie pieniądze dla osoby po studiach, która chciałaby utrzymać się samodzielnie bez dodatkowej pracy. Bardzo szybko okazuje się więc, że kwestie naukowe mieszają się z podstawowymi sprawami życiowymi: czy wystarczy na wynajem mieszkania, czy trzeba będzie dorabiać, czy da się pojechać na konferencję, czy starczy na zwykłe funkcjonowanie.</p>



<p>Do tego dochodzą granty i finansowanie badań. Nakłady na naukę w Polsce nie są wysokie i doktoranci bardzo szybko to odczuwają.</p>



<p><strong>Przy takich stypendiach doktorat zaczyna być ścieżką dla ludzi, których ktoś może finansowo wesprzeć.</strong></p>



<p>Wiele osób szuka pracy w grantach NCN albo dodatkowych stypendiów zewnętrznych, żeby po prostu trochę więcej zarabiać. Niektórzy podejmują dodatkową pracę, choć nie zawsze da się ją pogodzić z doktoratem. Myślę, że w pewnym momencie doktorat może rzeczywiście stać się trochę „zabawą dla bogatych”. Tego się obawiam. Zwłaszcza jeśli ktoś robi doktorat w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku i musi sam utrzymać się w dużym mieście. To już nie jest kwestia komfortu, tylko zwykłego funkcjonowania.</p>



<p><strong>To chyba wpływa też na zwykłe decyzje życiowe: mieszkanie, związki, dzieci.</strong></p>



<p>Przede wszystkim doktoranci nie mogą ubiegać się o kredyty. To bardzo duży problem. A sam doktorat jest zobowiązaniem na cztery lata albo dłużej. Nie da się wszystkiego rzucić i wyjechać w podróż dookoła świata, bo badania nie poczekają, grant nie poczeka, terminy nie poczekają.</p>



<p>Są takie momenty w roku, kiedy całe życie podporządkowuje się kalendarzowi naukowemu. Teraz zbliża się składanie Preludium NCN, więc człowiek siedzi po nocach przy komputerze, czyta literaturę i przygotowuje projekt, bo taki grant oznacza też po prostu dodatkowe pieniądze do życia.</p>



<p><strong>Jak to działa na psychikę?</strong></p>



<p>W zeszłym roku, w ramach programu PhD Well, Krajowa Reprezentacja Doktorantów prowadziła duże badania dotyczące zdrowia psychicznego doktorantów. Wyniki były alarmujące. Bardzo wiele osób mierzy się z wypaleniem zawodowym i epizodami depresyjnymi. To trudna i odpowiedzialna praca wykonywana często w warunkach dużej niepewności. Mam wrażenie, że doktoranci wpadają trochę w szarą strefę systemu akademickiego.</p>



<p><strong>Co to znaczy?</strong></p>



<p>Status doktoranta jest bardzo niejasny. Z jednej strony doktorant nadal się kształci: ma program zajęć, ECTS-y i szkołę doktorską. Z drugiej prowadzi badania, wykonuje konkretne zadania i pracuje w zespołach naukowych. Formalnie nie jest jednak do końca ani studentem, ani pracownikiem.</p>



<p>I z tego wynikają bardzo konkretne problemy. Pojawia się choćby postulat deregulacyjny dotyczący tego, że doktoranci właściwie nie mogą normalnie chorować. Ze zwolnieniami lekarskimi nadal są problemy właśnie przez ten nieuregulowany status. To nie są abstrakcyjne kwestie administracyjne. To wpływa na codzienne życie ludzi.</p>



<p><strong>Zmieniają się sami doktoranci?</strong></p>



<p>Myślę, że bardziej pilnują czasu. Doktoranci szkół doktorskich przychodzą z nastawieniem, że skończą doktorat w cztery lata, ewentualnie przedłużą go do sześciu. W poprzednim systemie studiów doktoranckich doktoraty potrafiły ciągnąć się nawet kilkanaście lat. Teraz istnieje większe poczucie ram czasowych i większa presja, żeby dowieźć wszystko w konkretnym terminie. To ma swoje plusy, ale zwiększa też stres i poczucie ciągłego pośpiechu.</p>



<p><strong>Ludzie, którzy idą na doktorat, są zwykle jednymi z najambitniejszych osób ze swojego rocznika. Nie boli, kiedy rówieśnicy po kilku latach w korporacji zarabiają kilka razy więcej?</strong></p>



<p>Czasami boli. Zwłaszcza kiedy jest późny wieczór, eksperyment znowu się nie udał, człowiek siedzi do 22 nad kolejnym wykresem i przez chwilę myśli, że mógłby po prostu wrócić do domu i mieć święty spokój. Ale chyba trzeba mieć poczucie, że robi się coś ważnego i że naprawdę chce się tam być. To pomaga. Tylko nie można budować całego systemu wyłącznie na pasji i odporności psychicznej młodych ludzi.</p>



<p><strong>Od czego trzeba zacząć naprawianie tego systemu?</strong></p>



<p>Na pewno od wsparcia psychicznego dla doktorantów. Bardzo wiele osób zaczyna doktorat, ale później go nie kończy między innymi z powodów zdrowotnych. Potrzebne są też zmiany legislacyjne dotyczące statusu doktoranta: zwolnień lekarskich, chorobowego, kredytów i podstawowych zabezpieczeń życiowych. Jeśli ktoś ma prawie trzydzieści lat i robi doktorat, trudno oczekiwać, że nie będzie myślał o przyszłości, mieszkaniu czy rodzinie. Tymczasem system cały czas traktuje doktorantów trochę jak kategorię przejściową.</p>



<p><strong>Czego jeszcze brakuje?</strong></p>



<p>Choćby warsztatów z komunikacji — z promotorem, z zespołem czy z komunikacji naukowej. Śmieję się czasem, że trochę trafiłam do swojej promotorki jak kot w worku. Znalazłam ogłoszenie na stronie NCN, wysłałam CV, miałyśmy jedno spotkanie, potem drugie podczas rekrutacji i nagle zostałam doktorantką.</p>



<p>U nas współpraca układa się bardzo dobrze, ale wiem, że mogło być różnie. Niedopasowanie charakterów między promotorem a doktorantem bywa bardzo trudne. A później pojawia się jeszcze jeden problem: młody naukowiec kończy doktorat i nagle okazuje się, że ma budować własny zespół, zarządzać ludźmi, organizować administrację i rekrutować pracowników. I nikt wcześniej go tego nie nauczył.</p>



<p><strong>Gdyby miała pani krótko opisać doktorat w Polsce, co by to było?</strong></p>



<p>Słońce po burzy. Dla mnie takim momentem była ocena śródokresowa. Wcześniej były stres, raporty, podsumowywanie dwóch lat pracy na kilku stronach dokumentu i poczucie, że zbierają się bardzo ciemne chmury. A potem człowiek słyszy, że przeszedł ocenę pozytywnie. I wtedy naprawdę wychodzi słońce.</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/nauka-pasja-i-frustracja-jak-wyglada-doktorat-w-polsce/">Nauka, pasja i frustracja. Jak wygląda doktorat w Polsce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title> „System zakłada, że naukowca trzeba przede wszystkim pilnować”. Prof. Pałys o polskiej nauce</title>
		<link>https://academia.pan.pl/system-zaklada-ze-naukowca-trzeba-przede-wszystkim-pilnowac-prof-palys-o-polskiej-nauce/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 May 2026 04:53:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka i odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka naukowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8766</guid>

					<description><![CDATA[<p>Postulat zwiększenia finansowania nauki do 3 proc. PKB poparły uczelnie, instytuty i organizacje reprezentujące badaczy. O tym, dlaczego politycy wciąż traktują naukę bardziej jako koszt niż inwestycję, jak zmienił się system oceny badań i dlaczego coraz więcej energii naukowców pochłaniają procedury, rozmawiamy z prof. Marcinem Pałysem, przewodniczącym Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego Academia: Środowisko [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/system-zaklada-ze-naukowca-trzeba-przede-wszystkim-pilnowac-prof-palys-o-polskiej-nauce/"> „System zakłada, że naukowca trzeba przede wszystkim pilnować”. Prof. Pałys o polskiej nauce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Postulat zwiększenia finansowania nauki do 3 proc. PKB poparły uczelnie, instytuty i organizacje reprezentujące badaczy. O tym, dlaczego politycy wciąż traktują naukę bardziej jako koszt niż inwestycję, jak zmienił się system oceny badań i dlaczego coraz więcej energii naukowców pochłaniają procedury, rozmawiamy z prof. Marcinem Pałysem, przewodniczącym Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego</strong></p>



<p><strong>Academia: Środowisko naukowe coraz głośniej mówi o konieczności zwiększenia finansowania nauki do 3 proc. PKB. Jak Pan patrzy na tę debatę?</strong></p>



<p><strong>Prof. Marcin Pałys:</strong> Również Rada Główna na swoim ostatnim posiedzeniu przyjęła uchwałę popierającą inicjatywę „3% dla nauki, 100% dla Polski”. Myślę, że do polityków dociera fakt, że nauka jest niedofinansowana. Obawiam się jednak, że sposób, w jaki dziś uprawiana jest polityka w Polsce, powoduje, że znacznie większe zainteresowanie budzą kwestie związane ze służbą zdrowia albo obronnością, bo są to tematy bardziej nośne politycznie.</p>



<p>Natomiast to, jak niedofinansowanie nauki przekłada się później na strategiczne problemy państwa i strategiczne deficyty, bardzo słabo przebija się do debaty publicznej. Dlatego kluczowe wydaje mi się, żeby rozumieli to nie tylko politycy, ale też obywatele. Bez tego nacisk na polityków będzie pochodził wyłącznie ze środowiska naukowego, a to za mało, żeby doprowadzić do trwałej zmiany myślenia o nauce.</p>



<p>Wydatki na ochronę zdrowia i na obronność są ogromne i będą dalej rosły. W praktyce są dziś finansowane z pieniędzy pożyczonych, które w przyszłości będą musieli spłacić podatnicy. Rozwój nauki może sprawić, że opracowywane przez naukowców rozwiązania potrzebne np. dla medycyny albo bezpieczeństwa będą dla Polski tańsze. Inwestując dzisiaj w naukę, możemy ograniczać koszty w przyszłości.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-8771" srcset="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-1024x683.jpg 1024w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-300x200.jpg 300w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-768x512.jpg 768w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-1536x1024.jpg 1536w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-2048x1365.jpg 2048w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-96x64.jpg 96w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-192x128.jpg 192w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-346x231.jpg 346w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-693x462.jpg 693w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-510x340.jpg 510w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-1020x680.jpg 1020w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-620x413.jpg 620w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-1240x827.jpg 1240w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-630x420.jpg 630w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-1260x840.jpg 1260w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-730x487.jpg 730w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-1460x973.jpg 1460w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-1111x741.jpg 1111w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-117x78.jpg 117w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-234x156.jpg 234w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-400x267.jpg 400w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/MP_09818MK-800x533.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption class="wp-element-caption">Prof. Marcin Pałys</figcaption></figure>



<p><strong>Czy Polska ma dziś spójną politykę naukową?</strong></p>



<p>Myślę, że mamy dużo intencji dotyczących polityki naukowej. Natomiast sama polityka naukowa zbyt słabo wskazujepriorytety i cele. To jest raczej długa lista różnych oczekiwań niż dokument, który rzeczywiście wyznacza sposób działania państwa. Najważniejsze pytanie brzmi: czy polityka naukowa państwa jest realną wskazówką dla innych resortów? Czy wpływa na decyzje podejmowane poza samym ministerstwem nauki? Mam wrażenie, że nie. Dla innych obszarów państwa to dokument, który ma niewielkie znaczenie praktyczne i nie wpływa w istotny sposób na decyzje ministrów.</p>



<p><strong>Rada Główna, KRASP i inne organizacje regularnie uczestniczą w konsultacjach legislacyjnych. Ma Pan poczucie, że środowisko naukowe jest w tych procesach realnie słuchane?</strong></p>



<p>To zależy od konkretnego przypadku. Są sytuacje, w których rzeczywiście odbywa się dyskusja już na etapie przygotowywania przepisów. Powstają zespoły z udziałem przedstawicieli KRASP, Rady Głównej, PAN, instytutów badawczych czy różnych konferencji rektorów i wtedy można mówić o realnej rozmowie. Oczywiście nawet wtedy ostateczne decyzje należą do kierownictwa ministerstwa.&nbsp;</p>



<p>Są jednak również sytuacje zupełnie inne. Takie, w których konsultacje mają przede wszystkim charakter formalny. Chodzi bardziej o to, by można było później napisać, że konsultacje się odbyły, niż o rzeczywiste uwzględnienie zgłaszanych uwag czy potraktowanie ich jako wkładu do zmian w projekcie.</p>



<p><strong>Jednym z największych sporów ostatnich lat pozostaje ewaluacja nauki i system punktowy. Jak Pan patrzy na skutki tych zmian?</strong></p>



<p>Kiedy mniej więcej dziesięć lat temu dyskutowano zasady ewaluacji i zmiany ustawy, dominowało przekonanie, że problemem polskiej nauki jest zbyt mały udział w międzynarodowym obiegu wiedzy. Uważano, że publikujemy za mało albo głównie lokalnie, a nie w czasopismach o zasięgu globalnym. W związku z tym powstał system, który miał promować publikowanie w czasopismach międzynarodowych. I pod tym względem on rzeczywiście zadziałał. Dzisiaj trudno powiedzieć, że polscy naukowcy za mało pracpublikują w czasopismach międzynarodowych.</p>



<p>Jednocześnie pojawiły się bardzo poważne skutki uboczne. System doprowadził do podporządkowania ogromnej części aktywności zdobywaniu punktów. Zaczęło się liczyć przede wszystkim to, żeby publikować i to w czasopismach puktowanych. Czasem nawet niezależnie od tego, jak duże znaczenie mają same badania.</p>



<p>To jest przykład sytuacji, w której chęć rozwiązania jednego problemu stworzyła problemy w innych miejscach systemu. Dlatego przy projektowaniu zmian bardzo ważne jest myślenie również o skutkach ubocznych. Często zaskakują nas nie same efekty planowanej reformy, ale to, co pojawia się przy okazji.</p>



<p><strong>Jak podporządkowanie systemu punktom i raportowaniu wpływa na codzienną pracę naukowców?</strong></p>



<p>Bardzo dużo czasu i uwagi poświęcamy na rozliczanie, raportowanie i wykazywanie, że wszystko zostało wykonane zgodnie z procedurami. Kiedy przychodzi do ustalania priorytetów, często ważniejsze staje się pokazanie, że wszystko formalnie się zgadza, niż samo znaczenie wyników badań. To jest częściowo związane z bardzo niskim poziomem zaufania społecznego. System działa dziś trochę tak, jakby zakładał, że każdego naukowca trzeba przede wszystkim pilnować, żeby nie oszukiwał, a dopiero później zastanawiać się nad tym, jakie badania prowadzi.</p>



<p>To ma konkretne skutki. Ogranicza gotowość do podejmowania ryzyka, a bez ryzyka trudno mówić o badaniach przełomowych. W wielu rozmowach przebija się dziś przekonanie, że chcemy robić rzeczy ważne i ambitne, ale na końcu miesiąca trzeba jeszcze utrzymać zespół, zdobyć odpowiednią liczbę punktów i sprawić, żeby „spięły się rachunki”.</p>



<p><strong>Jakie skutki może mieć niedofinansowanie nauki?</strong></p>



<p>Pierwszy problem polega na tym, że przy słabym finansowaniu nauka skupia się przede wszystkim na podążaniu za tym, co dzieje się w głównym nurcie światowych badań, zamiast próbować wyznaczać nowe kierunki rozwoju. To jest mechanizm prowadzący do „pułapki średniego rozwoju”, o której w Polsce mówiło się już wcześniej w kontekście gospodarki.</p>



<p>Drugi problem dotyczy ludzi. Słabe finansowanie wynagrodzeń odciska się na kadrach: w systemie pozostają przede wszystkim osoby bardzo silnie zmotywowane pasją albo takie, które z różnych powodów mogą sobie pozwolić na pracę naukową mimo takich warunków. Z drugiej strony część najbardziej ambitnych osób wybiera inne ścieżki zawodowe albo wyjeżdża za granicę.</p>



<p>To nie jest nowy problem. Mieliśmy już podobną sytuację w latach 90., kiedy finansowanie nauki było bardzo słabe. Później mogliśmy obserwować kariery osób, które odniosły sukces za granicą, ale nie znalazły miejsca dla siebie w polskim systemie nauki.</p>



<p><strong>Gdzie są te pola, na których środowisko naukowe jest rzeczywiście słuchane, a gdzie pozostaje ignorowane?</strong></p>



<p>Wydaje mi się, że jesteśmy słuchani przede wszystkim tam, gdzie chodzi o mechanizmy poprawiające jakość i ograniczające różnego rodzaju patologie. To są obszary, w których oczekuje się od nas propozycji i opinii. Dotyczy to zarówno badań naukowych, jak i kształcenia.</p>



<p>Jednocześnie mamy do czynienia z systemem niezwykle sproceduralizowanym. Bardzo często pomysły dotyczące usprawnień zderzają się z bardzo konserwatywnym aparatem prawnym, który nie jest nastawiony na pozostawianie większej swobody decyzyjnej ani na szybkie reagowanie w sytuacjach problemowych. Raczej tworzy kolejne procedury i bardzo szczegółowe mechanizmy postępowania.</p>



<p>To jest poważny problem, bo wiemy przecież, że istnieją sytuacje wymagające szybkiej reakcji. Dobrym przykładem jest Collegium Humanum. Wiele osób widzi, że dzieje się coś złego, ale mimo to przez miesiące nie widać skutecznych działań ani wyraźnych konsekwencji. Dla osób spoza systemu wygląda to tak, jakby instytucje były całkowicie bezradne.</p>



<p>Myślę też, że warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Dzisiaj bardzo często, szczególnie ze strony najmłodszej części środowiska, pojawiają się postulaty dalszego doprecyzowywania przepisów i ograniczania swobody podejmowania decyzji. To nie jest dobra droga, bo rzeczywistości nie da się w pełni przewidzieć i opisać prawem. Zawsze pojawiają się sytuacje, których wcześniej nie uwzględniono, a przy bardzo szczegółowych regulacjach niezwykle trudno później skutecznie reagować. Z drugiej strony takie oczekiwania nie biorą się znikąd. Wynikają z niskiego poziomu zaufania także wewnątrz środowiska i z przekonania, że na różnych etapach działania systemu może dochodzić do nadużyć albo nieuczciwości. To jest problem znacznie szerszy niż tylko sama nauka.</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/system-zaklada-ze-naukowca-trzeba-przede-wszystkim-pilnowac-prof-palys-o-polskiej-nauce/"> „System zakłada, że naukowca trzeba przede wszystkim pilnować”. Prof. Pałys o polskiej nauce</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prezydium PAN popiera inicjatywę „3% dla nauki, 100% dla Polski”</title>
		<link>https://academia.pan.pl/prezydium-pan-popiera-inicjatywe-3-dla-nauki-100-dla-polski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 May 2026 15:15:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka naukowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8763</guid>

					<description><![CDATA[<p>Prezydium Polskiej Akademii Nauk udzieliło poparcia dla inicjatywy „3% dla nauki, 100% dla Polski”, wpisując się w rosnący głos środowiska akademickiego domagającego się zwiększenia finansowania badań i rozwoju Akcja, zapoczątkowana przez naukowców z różnych ośrodków, zakłada osiągnięcie poziomu nakładów na naukę rzędu 3 proc. PKB do 2030 r., co ma umożliwić Polsce skuteczne konkurowanie na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/prezydium-pan-popiera-inicjatywe-3-dla-nauki-100-dla-polski/">Prezydium PAN popiera inicjatywę „3% dla nauki, 100% dla Polski”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Prezydium Polskiej Akademii Nauk udzieliło poparcia dla inicjatywy „3% dla nauki, 100% dla Polski”, wpisując się w rosnący głos środowiska akademickiego domagającego się zwiększenia finansowania badań i rozwoju</strong></p>



<p>Akcja, zapoczątkowana przez naukowców z różnych ośrodków, zakłada osiągnięcie poziomu nakładów na naukę rzędu 3 proc. PKB do 2030 r., co ma umożliwić Polsce skuteczne konkurowanie na arenie międzynarodowej i rozwój gospodarki opartej na wiedzy.<a href="https://edukacja.infor.pl/7583642,3-dla-nauki-100-dla-polski-zwiekszenie-finansowania-nauki-aby-polska-liczyla-sie-w-swiecie.html">&nbsp;</a></p>



<p>Inicjatywa ta zyskuje coraz szersze poparcie instytucjonalne i środowiskowe, stając się jednym z najważniejszych postulatów polityki naukowej w Polsce.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Stanowisko Prezydium PAN</strong></h3>



<p>W swoim <a href="https://docs.google.com/document/d/113eJEdKlNOtlmCczca5Ay5ib-yjt4y0FKeXo0u61uc8/edit?tab=t.0#heading=h.fmqknlfng60i">stanowisku Prezydium PAN</a> jednoznacznie poparło społeczną i środowiskową mobilizację na rzecz zwiększenia nakładów na naukę. Podkreślono, że od lat Akademia zwraca uwagę na niedostateczny poziom finansowania badań i szkolnictwa wyższego, który osłabia potencjał intelektualny państwa, pogłębia zapóźnienia infrastrukturalne i ogranicza zdolność konkurowania z najbardziej rozwiniętymi krajami świata.</p>



<p>Prezydium wskazało również, że rozwój nauki wymaga stabilności i przewidywalności finansowania, szczególnie w kontekście konieczności prowadzenia długofalowych inwestycji w nowoczesną infrastrukturę badawczą. Jednocześnie PAN zadeklarowała gotowość do dalszego udziału w debacie publicznej oraz współpracy z uczelniami, organizacjami społecznymi i administracją państwową na rzecz budowy gospodarki opartej na wiedzy i innowacyjności.</p>



<p>– Pora skończyć z antyszambrowaniem u drzwi kolejnych ministrów i uświadomić zarówno decydentom, jak i szerzej społeczeństwu, jak ważna, także dla bezpieczeństwa, jest nauka i jej godziwe finansowanie – powiedział wiceprezes PAN Dariusz Jemielniak, pomysłodawca hasła #3ProcentNaNaukę.&nbsp;&nbsp;</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Głos naukowców: frustracja i mobilizacja</strong></h3>



<p><a href="https://academia.pan.pl/protest-naukowcow-pod-sejmem-panstwo-nie-moze-placic-19-zl-ponad-minimalna/">W rozmowie opublikowanej w <em>Academii</em> </a>organizatorzy inicjatywy podkreślali, że decyzja o wyjściu z protestem była efektem narastającej bezsilności i braku reakcji władz na wcześniejsze apele środowiska naukowego. Jednocześnie wskazali, że mobilizacja ma charakter nie tylko protestu, lecz także próby pokazania siły i jedności całego środowiska.<a href="https://academia.pan.pl/protest-naukowcow-pod-sejmem-panstwo-nie-moze-placic-19-zl-ponad-minimalna/">&nbsp;</a></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-1024x683.jpg" alt="" class="wp-image-8762" srcset="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-1024x683.jpg 1024w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-300x200.jpg 300w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-768x512.jpg 768w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-1536x1024.jpg 1536w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-2048x1366.jpg 2048w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-96x64.jpg 96w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-192x128.jpg 192w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-346x231.jpg 346w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-693x462.jpg 693w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-510x340.jpg 510w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-1020x680.jpg 1020w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-620x413.jpg 620w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-1240x827.jpg 1240w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-630x420.jpg 630w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-1260x840.jpg 1260w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-730x487.jpg 730w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-1460x974.jpg 1460w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-1111x741.jpg 1111w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-117x78.jpg 117w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-234x156.jpg 234w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-400x267.jpg 400w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Prezydium-PAN_19_05_2026-800x533.jpg 800w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p>Kluczowym problemem są bardzo niskie wynagrodzenia, zwłaszcza młodych badaczy. To przekłada się na malejące zainteresowanie karierą naukową, odpływ talentów oraz rosnące trudności w utrzymaniu stabilnych zespołów badawczych.<a href="https://academia.pan.pl/protest-naukowcow-pod-sejmem-panstwo-nie-moze-placic-19-zl-ponad-minimalna/">&nbsp;</a></p>



<p>Organizatorzy akcji zwrócili uwagę także na szerszy kontekst: brak odpowiedniego finansowania badań podstawowych, słabą infrastrukturę socjalną dla studentów i doktorantów oraz rosnące koszty życia, które utrudniają funkcjonowanie na uczelniach szczególnie osobom spoza dużych miast.<a href="https://academia.pan.pl/protest-naukowcow-pod-sejmem-panstwo-nie-moze-placic-19-zl-ponad-minimalna/"> </a>W ich ocenie bez zapewnienia minimalnych, godnych warunków pracy nie będzie możliwy rozwój innowacyjnej gospodarki ani realizacja ambitnych projektów badawczych. Podkreślają oni przy tym, że nauka jest fundamentem bezpieczeństwa państwa – zarówno technologicznego, jak i społecznego.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Głos AMU i doktorantów PAN</strong></h3>



<p>Do grona instytucji wspierających inicjatywę dołączyła <a href="http://m.in">m.in</a>. Akademia Młodych Uczonych PAN. Zdaniem AMU stabilne i przewidywalne finansowanie umożliwi rozwój ambitnych projektów badawczych, wzmocnienie zaplecza naukowego oraz budowę silnej pozycji Polski w globalnym systemie innowacji.</p>



<p>Istotnym sygnałem wsparcia dla inicjatywy jest również stanowisko środowiska doktorantów PAN, którzy aktywnie angażują się w działania promujące zwiększenie finansowania nauki. Podkreślają oni szczególnie trudną sytuację materialną młodych badaczy oraz brak stabilnych ścieżek kariery naukowej.</p>



<h3 class="wp-block-heading"><strong>Szerokie poparcie środowiska akademickiego</strong></h3>



<p>Poparcie Prezydium PAN, AMU oraz środowiska doktorantów wpisuje się w szerszy trend – inicjatywa „3% dla nauki, 100% dla Polski” zyskuje coraz większe wsparcie instytucji akademickich, organizacji naukowych i przedstawicieli uczelni w całym kraju.<a href="https://forumakademickie.pl/akcja-3-dla-nauki-100-dla-polski-z-poparciem-kolejnych-gremiow/">&nbsp;</a></p>



<p>Kulminacją działań ma być protest środowiska naukowego zapowiedziany na 27 maja przed Sejmem, a także przekazanie petycji najważniejszym decydentom politycznym.<a href="https://tvn24.pl/biznes/pieniadze/naukowcy-szykuja-protest-przed-sejmem-trzy-postulaty-st9042630">&nbsp;</a></p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/prezydium-pan-popiera-inicjatywe-3-dla-nauki-100-dla-polski/">Prezydium PAN popiera inicjatywę „3% dla nauki, 100% dla Polski”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Protest naukowców pod Sejmem „Państwo nie może płacić 19 zł ponad minimalną”</title>
		<link>https://academia.pan.pl/protest-naukowcow-pod-sejmem-panstwo-nie-moze-placic-19-zl-ponad-minimalna/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[wbrzezinski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 May 2026 05:18:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[Nauka i odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka naukowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://academia.pan.pl/?p=8744</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ponad 15 tysięcy podpisów pod petycją, poparcie KRASP, RGNSW, ZNP i organizacji studenckich oraz protest zapowiedziany na 27 maja przed Sejmem. Organizatorzy akcji „3% dla nauki, 100% dla Polski” przekonują, że problem nie dotyczy już tylko grantów czy międzynarodowego prestiżu badań. Stawką jest to, czy młodzi ludzie będą jeszcze chcieli w Polsce studiować, robić doktoraty [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/protest-naukowcow-pod-sejmem-panstwo-nie-moze-placic-19-zl-ponad-minimalna/">Protest naukowców pod Sejmem „Państwo nie może płacić 19 zł ponad minimalną”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p><strong>Ponad 15 tysięcy podpisów pod petycją, poparcie KRASP, RGNSW, ZNP i organizacji studenckich oraz protest zapowiedziany na 27 maja przed Sejmem. Organizatorzy akcji „3% dla nauki, 100% dla Polski” przekonują, że problem nie dotyczy już tylko grantów czy międzynarodowego prestiżu badań. Stawką jest to, czy młodzi ludzie będą jeszcze chcieli w Polsce studiować, robić doktoraty i pracować na uczelniach</strong></p>



<p>O tym, dlaczego naukowcy zdecydowali się wyjść na ulicę, rozmawiamy z dr hab. Agatą Starostą z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN, prof. Michałem Tomzą z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz dr. hab. Łukaszem Okruszkiem z Instytutu Psychologii PAN.</p>



<p><strong>Academia: Co musiało się wydarzyć, żeby naukowcy zaczęli organizować protest pod Sejmem?</strong></p>



<p><strong>Agata Starosta:</strong> Bezsilność i złość. To nie jest pierwszy apel, tylko kolejny. Żaden z poprzednich nie przyniósł oczekiwanych efektów, a właściwie żadnych efektów. Doszliśmy do wniosku, że stare metody się wyczerpały i trzeba głośno powiedzieć, co myślimy.</p>



<p><strong>Michał Tomza:</strong> To zniecierpliwienie. Ta akcja ma pokazać też siłę środowiska naukowego i liczymy, że środowisko pokaże ją wobec bierności rządzących.</p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> Ale to nie są wyłącznie negatywne emocje. Mieliśmy poczucie, że jeśli zrobimy coś konkretnego, ludzie za tym pójdą. I poszli. Mamy poparcie dla postulatów ze strony ZNP, KRASP, Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej, laureatów ERC, organizacji branżowych, wydziałów i instytutów. Tych deklaracji jest już tyle, że nie nadążamy publikować ich na stronie. Oczywiście nie działamy też tylko w trójkę tylko przy wsparciu większej grupy naukowców, którym na sercu leży los polskiej nauki.&nbsp;</p>



<p><strong>Wasza petycja zaczyna się od pieniędzy. Ale kiedy czyta się wasze postulaty, wygląda to raczej na pytanie o to, czy w Polsce da się jeszcze normalnie uprawiać naukę.</strong></p>



<p><strong>Agata Starosta:</strong> Pensje są absurdalnie niskie, zwłaszcza dla młodych osób. Ta akcja dotyczy przede wszystkim studentów, doktorantów i młodych doktorów. Tych ludzi za chwilę może po prostu nie być w nauce. A ci, którzy zostali, często próbują już tylko przetrwać, bo to nie są godne warunki pracy. I dzieje się to wszystko w czasie kryzysu demograficznego. Młodych ludzi jest mniej, a my dodatkowo robimy wszystko, żeby ci najbardziej ambitni i najbardziej zdeterminowani nie chcieli zostawać na uczelniach.</p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> My naprawdę prosimy o bardzo podstawowe rzeczy. Zastanawialiśmy się, o co właściwie realnie postulujemy, i wyszło nam, że chodzi o to, by młodzi ludzie w nauce nie zarabiali poniżej płacy minimalnej. To absurdalnie nisko zawieszony postulat.</p>



<p>Jednocześnie słyszymy czasem: nie rozmawiajmy o pieniądzach, rozmawiajmy o transferze badań do biznesu. Tylko że naukowcy muszą mieć za co żyć i prowadzić badania. Inne grupy zawodowe nie mają problemu z mówieniem o godnych warunkach pracy. A kiedy robią to naukowcy, nagle pojawia się narracja, że „naukowcom nie wypada protestować”. Ale każdy musi mieć z czego żyć. Sam fakt, że trzeba to powiedzieć, jest absurdalny.</p>



<p><strong>Michał Tomza:</strong> Właśnie dlatego te postulaty są tak uderzające. Bo my naprawdę nie prosimy o luksusy. Jednocześnie bardzo wierzymy, że polska nauka ma ogromny potencjał, który można wykorzystać. Tylko nie będzie ambitnej nauki bez minimalnych warunków do życia. Nie będzie wielkich projektów badawczych ani ambitnych planów, jeśli doktorant zastanawia się, z czego zapłaci czynsz.</p>



<p><strong>Nauka w Polsce będzie tylko dla bogatych z domu?</strong></p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> To już się dzieje. Wielu studentów pracuje praktycznie cały czas, żeby się utrzymać. Przychodzą na zajęcia wykończeni, bo cały weekend spędzili w pracy. W Krakowie, gdzie wykładam, wielu z nich pracuje w turystyce albo gastronomii. Potem siedzą na zajęciach i ledwo są przytomni. Mówimy przecież o kraju, który formalnie chwali się publiczną edukacją i publicznym szkolnictwem wyższym.</p>



<p><strong>Agata Starosta:</strong> Coraz trudniej mają też osoby spoza dużych miast. Samo utrzymanie się w Warszawie czy Krakowie kosztuje bardzo dużo, a przecież dla ludzi z mniejszych miejscowości próg wejścia jest jeszcze wyższy, bo tam zarobki są zwykle znacznie niższe.</p>



<p>Brakuje infrastruktury socjalnej, tanich akademików i stołówek. Kiedy pracowałam za granicą, stołówki były naturalną częścią kampusu. I nie chodziło wyłącznie o jedzenie. Tam odbywały się rozmowy naukowe, rodziły się projekty, ludzie po prostu ze sobą byli. U nas coraz częściej zamiast stołówki mamy „premium food hall”.</p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> Jeśli obiad na uczelni w Niemczech czy Francji można kupić za jedno albo dwa euro, a u nas ceny zaczynają się od kilkudziesięciu złotych, to znaczy, że coś z tym systemem jest nie tak.</p>



<p><strong>Agata Starosta:</strong> Jajka z kawiorem za 50 złotych to dość egzotyczna propozycja jak na stołówkę studencką.</p>



<p><strong>W ostatnich latach liczba doktorantów w Polsce spadła o połowę. To już sygnał alarmowy?</strong></p>



<p><strong>Agata Starosta:</strong> Częściowo wynika to ze zmian systemowych i reorganizacji szkół doktorskich, ale jednocześnie Polska i tak ma bardzo niewielu doktorantów na tle innych krajów europejskich. W wielu państwach osoby z doktoratem pracują później w administracji publicznej, samorządach czy instytucjach europejskich, pełniąc funkcje eksperckie i doradcze. U nas taka kultura praktycznie nie istnieje.</p>



<p><strong>Michał Tomza:</strong> Widzimy wyraźny spadek zainteresowania karierą naukową. Coraz mniej osób chce wybierać tę ścieżkę w Polsce i częścią problemu są po prostu warunki. To szczególnie niebezpieczne, bo Polska nadal ma mniej naukowców na 100 tys. mieszkańców niż najbardziej rozwinięte państwa. Powinniśmy zwiększać liczbę ludzi w nauce, a nie ją zmniejszać. Oczywiście liczba musi iść w parze z jakością. Ale jakości również nie będzie bez minimalnych warunków do życia.</p>



<p><strong>Władza bardzo dużo mówi dziś o AI, innowacyjności i gospodarce opartej na wiedzy. Wy jeszcze wierzycie w te deklaracje?</strong></p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> Słyszymy to regularnie: rok przełomu, przyspieszenie, innowacyjna gospodarka. Trwa to kilka dni, a potem nauka znika z agendy. Kiedy czytam, że naukę powinien finansować biznes, odbieram to czasem jako sygnał, że państwo nie chce brać za nią odpowiedzialności. A przecież mówimy o publicznym sektorze nauki.</p>



<p>Państwo nie powinno płacić osobie z doktoratem 19 złotych powyżej płacy minimalnej. Nie chodzi o luksusy, tylko o to, by naukowcy byli w stanie w Polsce przeżyć. Żeby za pięć czy dziesięć lat w ogóle byli jeszcze jacyś naukowcy.</p>



<p><strong>Michał Tomza:</strong> Potrzebny jest cały ekosystem. U podstaw są badania podstawowe, później aplikacyjne, potem wdrożenia i komercjalizacja. Bez tego fundamentu nic się nie wydarzy. I nie dotyczy to wyłącznie nauk ścisłych. Nauki społeczne czy humanistyczne też są potrzebne do tego, by nowe technologie dało się sensownie wdrażać i żeby społeczeństwo potrafiło z nich korzystać.</p>



<p><strong>Agata Starosta:</strong> Zwłaszcza że biznes jest zainteresowany gotowym produktem. A zanim pojawi się gotowy produkt, są jeszcze lata badań, pomysłów, porażek i prób. Tego etapu biznes zwykle finansować nie chce. Poza tym polskie firmy same często działają w niestabilnym otoczeniu. Trudno oczekiwać, by brały na siebie cały ciężar finansowania nauki.</p>



<p><strong>A kiedy słyszycie: „teraz są ważniejsze wydatki, trzeba kupować czołgi”?</strong></p>



<p><strong>Michał Tomza:</strong> Korea Południowa, od której kupujemy dziś uzbrojenie za dziesiątki miliardów złotych, przeznacza około 5 proc. PKB na badania i rozwój. To pokazuje, że bezpieczeństwo i inwestowanie w naukę nie wykluczają się.</p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> Wojna to nie tylko czołgi i rakiety. To również odporność społeczeństwa na dezinformację, kryzysy społeczne czy wpływ technologii. Możemy kupić sprzęt, a potem okaże się, że kompletnie zaniedbaliśmy badania nad tym, jak społeczeństwo reaguje na presję informacyjną albo jak budować odporność na manipulację. To także element bezpieczeństwa państwa.</p>



<p><strong>Pod petycją podpisało się już ponad 10 tysięcy osób. Czym ma być protest 27 maja?</strong></p>



<p><strong>Agata Starosta:</strong> Chcemy pokazać, że środowisko, które zwykle jest rozproszone i zajęte własnymi sprawami, potrafi się zjednoczyć wokół podstawowych problemów.</p>



<p><strong>Michał Tomza:</strong> To ma być także sygnał dla społeczeństwa, że naukowcy nie są jakąś oderwaną od rzeczywistości grupą. To normalni ludzie, którzy próbują tutaj żyć i pracować.</p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> Dostajemy mnóstwo wiadomości od osób z małych ośrodków, które piszą: dobrze, że ktoś w końcu powiedział to głośno. I chyba o to też chodzi w tej akcji. Żeby ludzie zobaczyli, że nie są sami ze swoim zmęczeniem i frustracją.</p>



<p><strong>Gdzie będzie polska nauka za dziesięć lat, jeśli nic się nie zmieni?</strong></p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> W Szwecji albo Finlandii.</p>



<p><strong>Mieliście kiedyś moment, w którym serio myśleliście o rzuceniu tego wszystkiego? O wyjeździe albo przejściu do biznesu?</strong></p>



<p><strong>Agata Starosta:</strong> Spędziłam wiele lat za granicą, więc wyjazd zawsze jest jakąś opcją. Ale lubię Polskę. Lubię ludzi tutaj. Cieszy mnie, że możemy działać pod afiliacją tego kraju, a nie innego.</p>



<p><strong>Michał Tomza:</strong> Większość osób zaangażowanych w tę akcję miała albo mogłaby mieć oferty z zagranicy. Świadomie wybieramy Polskę. Między innymi dlatego chcemy walczyć o warunki, w których da się tutaj normalnie pracować naukowo. To nie jest protest ludzi bez alternatyw.</p>



<p><strong>Łukasz Okruszek:</strong> Każdy z nas mógłby robić to samo gdzie indziej albo poza nauką. Problem nie polega na braku możliwości. Problem polega na tym, że młodsi od nas za chwilę mogą już nie mieć takiego wyboru. Patrzymy na doktorantów i młodych badaczy, którzy pracują z nami, i coraz trudniej jest uczciwie powiedzieć komuś: „chodź do nauki, to jest dobra ścieżka życia”. Nie da się budować zespołów badawczych na haśle: „będziesz żył pasją”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/protest-naukowcow-pod-sejmem-panstwo-nie-moze-placic-19-zl-ponad-minimalna/">Protest naukowców pod Sejmem „Państwo nie może płacić 19 zł ponad minimalną”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pociągają za sznurki</title>
		<link>https://academia.pan.pl/pociagaja-za-sznurki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dorota Chabera]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 May 2026 11:35:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności PAN]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczeństwo i kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Nauki humanistyczne i społeczne]]></category>
		<category><![CDATA[popularyzacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://pan.nomonday.dev/pociagaja-za-sznurki/</guid>

					<description><![CDATA[<p>  O tradycji teatru kathputli, indyjskich marionetkach i kolonii artystów w Nowym Delhi Badania terenowe to dla humanisty zawsze spore wyzwanie i niewiadoma. Poszukujemy wiedzy, danych, świadectwa, a także doświadczenia autentyczności autochtonicznej kultury i bliskiego z nią spotkania. Nierzadko zdarza się, że ścieżki, po których kroczymy, wiodą nas w niespodziewanym kierunku. Paharganj, turystyczna dzielnica Nowego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/pociagaja-za-sznurki/">Pociągają za sznurki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="wp-block-media-text is-stacked-on-mobile" style="grid-template-columns: 15% auto;"> </div>
<h4 class="wp-block-heading">O tradycji teatru kathputli, indyjskich marionetkach i kolonii artystów w Nowym Delhi</h4>
<p>Badania terenowe to dla humanisty zawsze spore wyzwanie i niewiadoma. Poszukujemy wiedzy, danych, świadectwa, a także doświadczenia autentyczności autochtonicznej kultury i bliskiego z nią spotkania. Nierzadko zdarza się, że ścieżki, po których kroczymy, wiodą nas w niespodziewanym kierunku. <br />Paharganj, turystyczna dzielnica Nowego Delhi. Głośna, ruchliwa, pełna sklepików i straganów. Nie zasypia do późnych godzin wieczornych. W okolicznych kawiarenkach i barach przesiadują miejscowi i turyści. Przy herbacie z mlekiem i przyprawami, oddychając ciężkim powietrzem, angażują się w niezobowiązujące, ale jakże międzykulturowe rozmowy. Jagdish Bhatt pochodzi z Radżasthanu i jest marionetkarzem teatru lalkowego kathputli, który jest mało spopularyzowany poza Indiami. Jagdish mieszkał w okolicy stacji metra Shadipur, w zachodnim Delhi, gdzie nieopodal zatłoczonej trasy znajduje się kolonia artystów, zwana kāt.hputlī colony. Powstała około 50 lat temu, zrzeszając lalkarzy,<br />żonglerów, tancerzy, muzyków i akrobatów. Wiodą proste życie, bez wygód, niektórzy ledwo wiążą koniec z końcem. Młodzi niejednokrotnie decydują się porzucić tradycję rodzinną, wybierając inny zawód. Nie jest to łatwe, gdyż zgodnie ze zwyczajem w Indiach profesja jest dziedziczona, a jej porzucenie może wywołać społeczne reperkusje. Formą zarobku jest także wykonywanie marionetek, które stanowią atrakcję turystyczną &#8211; są sprzedawane na bazarach, w sklepikach z pamiątkami albo na ulicy przez samych lalkarzy.<br />Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2008 roku. Ogłoszono wówczas, wpisujący się w szerszą politykę redukcji indyjskich slumsów, projekt rewitalizacji kolonii. Jego celem jest polepszenie warunków życia przez wybudowanie dużego osiedla z 2800 mieszkaniami, niezbędną infrastrukturą, amfiteatrem i muzeum. Projekt miał zostać ukończony do 2019 roku, ale musiał zmierzyć się ze sporym opóźnieniem, spowodowanym m.in. sporem sądowym, protestami mieszkańców i pandemią koronawirusa. Część rodzin w 2014 roku przesiedlono do obozu przejściowego, kolejne przeprowadziły się pod koniec 2016, a w 2017 roku rozpoczęto wyburzanie starej kolonii. Głosy wśród samych artystów są podzielone: nie brakuje entuzjazmu i nadziei, ale pojawiają się też słowa krytyki, a przede wszystkim obawy o przetrwanie profesji i szczególnej więzi, którą zapewniało im wspólne mieszkanie i praca w kolonii. Według nielicznych doniesień prasowych lalkarze w obozach przejściowych walczą o przetrwanie, a ich możliwości zarobkowe znacznie zmalały, skarżą się także na izolację i złe warunki sanitarne.<br />I choć rewitalizacja postępuje, a jej efekty są widoczne (700 gotowych mieszkań), trudno przewidzieć, kiedy budowa zostanie ukończona. Przyszłość pokaże, czy udało się osiągnąć cel i nie tylko poprawić warunki życia artystów, lecz także wspomóc popularyzację kathputli i innych form sztuk performatywnych uprawianych w kolonii.</p>
<h2 class="wp-block-heading">Tradycja kathputli</h2>
<p>Tradycja kathputli zrodziła się w Radżasthanie, jednym z największych stanów zlokalizowanym w północno-zachodnich Indiach. Z czasem rozprzestrzeniła się i dziś jest znana w wielu regionach, szczególnie Indii Północnych. Słowo „kathputli” (kāt.hputlī) oznacza drewnianą lalkę. W zasadzie są to dwa słowa: kāt.h znaczy drewno, a putlī znaczy lalka.</p>
<figure class="wp-block-image aligncenter size-full" data-wp-editing="1"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3415" src="https://pan.nomonday.dev/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-300x277.png" alt="" width="300" height="277" srcset="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-300x277.png 300w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-96x89.png 96w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-192x178.png 192w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-250x231.png 250w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-500x462.png 500w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-510x472.png 510w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-609x563.png 609w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-454x420.png 454w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-582x538.png 582w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-414x383.png 414w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-84x78.png 84w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-169x156.png 169w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2-400x370.png 400w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-6-2.png 665w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /><br />
<figcaption class="wp-element-caption">fot. Marcin Kmieciński</figcaption>
</figure>
<p>Są znane świadectwa potwierdzające starożytne korzenie sztuki lalkarskiej w Indiach, wzmianki o niej odnajdujemy m.in. w eposie Mahabharata. O początkach kathputli wiemy jednak niewiele, trudno również określić datę jego powstania. Źródła literackie i oralne wskazują na XVI lub XVII wiek, inne mówią o nawet ponad tysiącletniej tradycji. Przez wiele lat sztuka ta była wspierana przez władców Radżasthanu, a większość festiwali religijnych i uroczystości nie mogła odbyć się bez udziału lalkarzy kathputli. Przedstawienia wystawiano również, by odegnać demony lub sprowadzić deszcz. Dziś służą rozrywce, towarzyszą ważnym wydarzeniom, mają wymiar edukacyjny i stanowią atrakcję turystyczną.<br />Tematyka przedstawień nawiązuje do tradycji ludowej, głównie Radżasthanu, a także innych regionów, w których pracują lalkarze. Treści czerpie się z bogatej skarbnicy opowieści i pieśni ludowych, mitologii i eposów Ramajana i Mahabharata, odwołując się do tradycji zarówno hinduskiej, jak i muzułmańskiej. Najczęściej graną sztuką jest Amar Singh Rathor (Amar Siṁh Rāt.haur.) &#8211; historia wojownika i potomka królewskiego rodu, który żył w Radżasthanie w XVII wieku. Obecnie jednak lalkarze są otwarci także na współczesny repertuar. Jagdish Bhatt w swoich spektaklach przedstawia historie filmowe, a nawet czerpie z tradycji europejskiej (wystawił Romea i Julię). Obok towarzyszących przedstawieniom pieśni tradycyjnych wykorzystuje się także piosenki z indyjskich filmów. Kwestia doboru repertuaru jest więc powiązana z otwartością lalkarzy na nowe i próbą dostosowania swojej sztuki do zmieniających się oczekiwań publiczności.</p>
<figure class="wp-block-image aligncenter size-full" data-wp-editing="1"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignnone size-medium wp-image-3416" src="https://pan.nomonday.dev/wp-content/uploads/2023/12/image-7-300x189.png" alt="" width="300" height="189" srcset="https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-300x189.png 300w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-768x484.png 768w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-96x60.png 96w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-192x121.png 192w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-367x231.png 367w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-733x462.png 733w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-510x321.png 510w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-620x391.png 620w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-667x420.png 667w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-730x460.png 730w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-124x78.png 124w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-248x156.png 248w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-400x252.png 400w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7-800x504.png 800w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2023/12/image-7.png 857w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" />
<figcaption class="wp-element-caption">Twórca marionetek i performer Jagdish Bhatt</figcaption>
</figure>
<p>Przedstawienie trwa około godziny, a jego istotną częścią są wirtuozerskie wręcz popisy, które jak najpełniej ukazują możliwości marionetki i animującego ją lalkarza. Żonglowanie głową, taniec, akrobatyczna jazda na wielbłądzie lub koniu, taniec zaklinacza węży &#8211; to tylko niektóre atrakcje cieszące publiczność. Ponadto treść przedstawień, szczególnie tych odwołujących się do ludowych przekazów i mitologii, jest widzom doskonale znana, dlatego nie jest istotne, by przekazać ją w szczegółowy sposób.<br />Lalkarze kathputli są w dużej mierze samowystarczalni. Sztuka ta ma charakter rodzinny &#8211; jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. W przedstawieniu zazwyczaj bierze udział dwóch wykonawców, często jest to małżeństwo: lalkarz i akompaniatorka. Lalkarzom może także towarzyszyć większy zespół muzyków, którzy grają na bębnach i harmonii. Przedstawienia są organizowane najczęściej na świeżym powietrzu, na placach i skwerach, w pobliżu miejsc turystycznych. Nie potrzeba rozbudowanej scenografii, nie jest nawet potrzebna scena, a ta najprostsza jest konstruowana z plecionej leżanki i kolorowej kurtyny, tworzących swego rodzaju namiot. Nie zawsze jednak lalkarz pozostaje ukryty, czasem wychodzi do publiczności, co daje mu możliwość ujawnienia swojego kunsztu. W kathputli narracja jest prowadzona w trzeciej osobie przez akompaniatora. Charakterystyczne jest wykorzystanie przez lalkarza malutkiej bambusowej piszczałki zwanej bolī (co znaczy „mowa”, „język”), która staje się głosem marionetki &#8211; jej specyficzną formą ekspresji, podyktowaną rytmem i skorelowaną z ruchami. Przedstawienie jest więc swoistym dialogiem między marionetką a akompaniatorem, który zadaje jej pytania, a następnie przekłada jej odpowiedzi na słowa.<br />Odbiorcami przedstawień kathputli są zarówno dzieci, jak i dorośli, dlatego ich treść musi być dostosowana do szerokiej publiczności, a humor naznaczony dwuznacznością. Przedstawienia są także okazją do komentowania społecznych problemów (bieda), interpretowania wydarzeń historycznych (kolonializm), a także edukowania społeczeństwa (profilaktyka antytytoniowa). Marionetka staje się więc nie tylko narzędziem do opowiadania historii, lecz także przekazicielem myśli i autentycznym głosem w poszukiwaniu zrozumienia trudów ludzkiej egzystencji.</p>
<h2 class="wp-block-heading">Marionetki</h2>
<p>Marionetkę kathputli animuje się za pomocą sznurków, z których jeden zwyczajowo jest przyczepiony do głowy i tułowia, a drugi do rąk. W przypadku niektórych marionetek pojawia się dodatkowy sznurek przyczepiony do bioder (np. u tancerki). Marionetka składa się na ogół z dwóch części: głowy i korpusu z ramionami. Głowa jest wykonywana z kawałka drewna, który po uprzednim wyrzeźbieniu maluje się farbą, przy czym zaznacza się nie tylko oczy, usta i nos, lecz także elementy biżuterii i stroju, np. turban lub koronę. Głowa może być ruchoma lub statyczna. Statyczna przechodzi w długą szyję, swego rodzaju rdzeń kręgowy, wokół którego tworzy się ramiona. Ruchoma głowa, przyczepiona do tułowia za pomocą gwoździ i kawałka materiału, zwiększa ekspresję lalki. Korpus i ramiona są wykonane z różnego rodzaju tkanin, ściśle i mocno splątanych i pozszywanych, tak by tworzyły sztywną całość. Większość marionetek kathputli nie ma nóg. Ręce zaś zginają się w łokciach, jako że są jednym z podstawowych elementów ekspresji marionetki. Strój marionetki to zdobiony cekinami i koralikami materiał (nierzadko sari), odpowiednio przycięty i przyszyty do korpusu. Popularne są także marionetki, łączące w sobie dwie postacie: z przodu kobietę, a z tyłu mężczyznę. Częstym rozwiązaniem jest także wywracanie lalki do góry nogami, wówczas druga postać wyłania się niejako spod sukienki. Cały proces tworzenia marionetki może trwać nawet kilka dni, a ręczne wykonanie zapewnia niepowtarzalność każdej z nich.</p>
<figure class="wp-block-image aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" class="wp-image-4498" src="https://pan.nomonday.dev/wp-content/uploads/2023/12/image-8-639x1024-1.png" sizes="auto, (max-width: 639px) 100vw, 639px" srcset="https://pan.nomonday.dev/wp-content/uploads/2023/12/image-8-639x1024-1.png 639w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2025/07/image-8-187x300.png 187w, https://academia.pan.pl/wp-content/uploads/2025/07/image-8.png 665w" alt="" width="639" height="1024" />
<figcaption class="wp-element-caption">fot. Marcin Kmieciński</figcaption>
</figure>
<p>Marionetki dla lalkarzy są nie tylko narzędziem pracy i źródłem dochodów &#8211; traktują je oni bardzo osobiście i emocjonalnie. Jagdish Bhatt zademonstrował marionetkę tancerki, z którą &#8211; jak twierdzi &#8211; nigdy się nie rozstaje. Inne mają po kilkadziesiąt lat i wciąż towarzyszą mu podczas spektakli. Pierwsze użycie marionetki bywa poprzedzone stosownym rytuałem, a tym zniszczonym oddaje się hołd, wrzucając je do rzeki i recytując stosowną mantrę.<br />Oglądając przedstawienie kathputli, ma się wrażenie, że to przede wszystkim rozrywka &#8211; wirtuozerski popis umiejętności lalkarza, który wprawia marionetkę w akrobatyczną sekwencję ruchów. Czy jednak marionetka jest tylko narzędziem w rękach lalkarza? Czy jej zadaniem jest tylko tańczyć, jak jej zagrają? Technika animacji lalki kathputli jest niełatwą sztuką z uwagi na ciężar marionetki i cienkie sznurki, wbijające się w palce. Ostateczny efekt zależy od umiejętności lalkarza, trudno nie mieć wrażenia, że autentycznym performerem staje się marionetka, ukazując pełnię swoich możliwości, manifestując podmiotowość i paradoksalnie podkreślając ludzką tęsknotę na wolnością od ograniczeń…</p>
<p><em>Chcesz wiedzieć więcej? </em></p>
<ul class="wp-block-list">
<li>Jairazbhoy N.A., <em>Kathputli. The World of Rajasthani Puppeteers</em>, 2007.</li>
<li>Suliga J.W., <em>Indyjski teatr lalek (na przykładzie radżastańskiego teatru marionetek Kathaputli)</em>, „Przegląd Orientalistyczny” 1979.</li>
<li>Szyszko A., <em>The D</em><sub>. </sub><em>holā-Mārū in Rājasthānī Folk Theatre</em>, „Rocznik Orientalistyczny” 2007.</li>
</ul>


<p><strong>dr Daria Dulok</strong></p>



<p>Wykłada w Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.&nbsp;Zajmuje się kulturową interpretacją widowiska, kontekście. Bada m.in. współczesne interpretacje mitologii hinduizmu, masowe widowiska religijne, a także relacje genderowe i perspektywę feministyczną w kinie i teatrze indyjskim.</p>



<p>dariadulok@gmail.com</p>
<p>Artykuł <a href="https://academia.pan.pl/pociagaja-za-sznurki/">Pociągają za sznurki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://academia.pan.pl">Academia PAN</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
